Wskaźniki makro – rozbieżności

Marzec 20, 2015 w Forex, Makroekonomia

W każdej sekundzie wielu ekonomistów, inwestorów i analityków sprawdza wyniki różnych analiz, których wyniki nazywane wskaźnikami, wypełniają kalendarium makroekonomiczne. Indeksy PMI dla przemysłu (ang. Purchasing Managers Index) i usług (ang. Services PMI), dynamika PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP), przeciętny wzrost cen na rynku nieruchomości (ang. Home Price Index, HPI), inflacja CPI (ang. Consumer Price Index) i PPI (ang. Producer Price Index), stopa bezrobocia (ang. Unemployment Rate), typowe wynagrodzenie (ang. Nonfarm Payrolls lub Average Hourly Earnings) i wiele innych. Wywołują wielkie emocje, zwłaszcza jeżeli dotyczą najważniejszych państw i regionów, takich jak Chiny, Indie, Niemcy, Strefa Euro, USA jak i też Wielka Brytania.

Z indeksami makroekonomicznymi wiąże się niemało problemów i mitów, ale najważniejszym jest niedokładność. Nie występuje „prawdziwy” lub „rzeczywisty” PKB czy inflacja, które wystarczy zmierzyć. W czasie liczenia kreuje się ich definicję – uzależnioną od szkoły ekonomicznej, jaką urząd statystyczny wyznaje czy od zadań, jakie chce uzyskać.

Wartości wskaźników

Zestawienie wskaźników: Czy rozbieżności w odczytach jak i w danych historycznych pojawiające się w kalendariach w znaczący sposób wpływają na ocenę rynku?

Na modyfikację wartości wskaźników wpływają nie jedynie manipulacje ale też ich oficjalne rewizje. Wskaźniki są bardzo często rewidowane. Często mają miejsce takie przypadki – np.: majowe saldo rachunku bieżącego (ang. Current Account Balance) mogło zostać skorygowane z 500 mln euro do 600 mln euro. Oprócz tego: w kwietniu danego roku indeks podpisanych umów kupna domów m/m (ang. Pending Home Sales MoM) wzrósł o 7 proc. jednak dowiedzieliśmy się o tym pod koniec czerwca – miesiąc wcześniej podano natomiast wartość nieznacznie inną – 7,4%. Zamówienia na dobra trwałego użytku m/m (ang. Durable Goods Orders MoM) w tym samym czasie wzrosły np. o 6,4 proc., ale początkowo podano, że o 5,2 proc. Takich przykładów można podać wiele, głównie przy bilansach handlu zagranicznego (ang. Foreign Trade Balance lub Trade Balance). Jest to zdarzenie o tyle ciekawe, że każda publikacja o wysokiej wadze i tak oddziałuje na rynek, niezależnie czy jest słuszne. Zdarza się, że są to znaczne działania kluczowe będącą odezwem na dany indeks, np. duże ruchy na parach walutowych.

Najwięcej kontrowersji wywołuje wskaźnik PKB. Nie uwzględnia on czarnego rynku i wszelkich odmian prosumpcji oraz produkcji ustalanej jedynie na własne potrzeby. Ponadto może być manipulowany jego wzrost poprzez wydatki rządowe. Co roku słyszymy w mediach, że rzeczywisty PKB mógłby być pod koniec roku o X proc. wyższy, ale nie będzie, bo zmniejszono wydatki budżetowe. Nie oznacza to aczkolwiekzakresu czy racjonalności tych wydatków.

Jednym z wielu przykładów spekulacji wskaźnikami jest stopa bezrobocia. W Stanach Zjednoczonych zwykle zamieszcza się jako oficjalną U-3, która nie uwzględnia osób które nie szukają pracy albo pracują na pół etatu. Gdyby wliczyć te grupy, okazałoby się, że w ostatnich latach bezrobocie wynosi dwa razy więcej, czyli około 14%. We wszystkich gospodarkach pokazuje się jeszcze jeden problematyczny komponent tego wskaźnika – szara strefa. Jej obecność powoduje rynek, który nie jest im w stanie zagwarantować w pełni legalnej pracy wszystkim obywatelom. Z drugiej strony – jakąś pracę ci ludzie posiadają, bywa że dobrze płatną. Jak tedy ich traktować: jako ubogich, pokrzywdzonych, potrzebujących lub też zaradnych spekulantów?

Inflacja może być zjawiskiem precyzyjnie monetarnym – wzrost podaży pieniądza, skutkuje spadkiem jego wartości. Mnogość instytutów badawczych – przystępuje do tematu od strony cen, a zatem stara się wyznaczać ich średni rozwój. Tymczasem wskaźnikami inflacji można w różny sposób manipulować. To, że np. w danym roku wyniosła 3 proc. r/r nie oznacza wszakże, że sok, który w grudniu poprzedniego roku nabywaliśmy po 3,00 zł, rok później kosztuje dokładnie 3,15 zł. Średni wzrost tyczy się dobranego w określony sposób koszyka dóbr.

Zawartość omawianego koszyka agendy statystyczne mogą modyfikować według swojego uznania, powołując się na niestały typ konsumpcji oraz wszelkiego rodzaju inne przemiany sytuacji gospodarczej. Na przykład Walter J. Williams wskazuje że w USA przyjęto w latach 90-tych, że przy za wysokim podwyższeniu cen danego produktu nabywca będzie kupował ersatz, tańszy substytut, zamiennik. Przyjęcie tej metodyki umożliwiło podawanie niższych wartości inflacji w zestawieniu z używanymi w latach 70-tych, które współcześnie wskazywałyby na nawet 10 procentowy CPI.
Z kolei nadmierna podaż pieniądza, czasem wywoływana jak ta, którą do października 2014 FOMC powodował programem QE3, też nie zawsze musi od razu ujawniać się w cenach produktowych. Może aczkolwiek pokazywać się na rynkach kapitałowych czyli np. nieruchomości czy akcji.

Klasyczna charakterystyka inflacji – kładąca nacisk na zwiększenie podaży pieniądza – wydaje się być o wiele bardziej dokładna a także uczciwa od tej, która jest współcześnie używana. Współczesna zezwala na spekulacyjne techniki dobierania koszyków przez instytuty statystyczne, ale również robi z inflacji zjawisko konieczne w gospodarce. Przeważnie implikuje to przeświadczenie, że podniesienie cen wynika z tego, że firmy życzą sobie więcej za towary i usługi.

Wskazniki makro - kontrowersje

Wskaźniki makroekonomiczne są bardzo precyzyjnie wyliczane, jednak czy podstawa ich obliczeń jest rzetelna?

Są wskaźniki, które opierają się w przeważającej mierze na zgłębianiu nastrojów i opinii kohort społecznych. Indeksy takie jak CCI mierzą zatem „zaufanie” konsumentów lub przedsiębiorców, ich plany i przewidywania oraz subiektywną ocenę sytuacji. Subiektywna ocena może więcej powiedzieć o tym, jakim sposobem np. populacja ocenia strategię gospodarczą władz, lecz równocześnie niezobowiązujące obietnice tego, iż w przyszłości posiada się np. cel „kupić więcej” – nic nie oznaczają. Podobnie trudne może być dla respondenta wybranie jednej z trzech odpowiedzi (typu „jest lepiej”, „jest tak samo”, „jest gorzej”). Indeks Instytutu Michigan opiera się np. na pytaniach w rodzaju „Jakie są warunki prowadzenia działalności gospodarczej?” lub „Jak oceniasz perspektywę nowych miejsc pracy?” Pytania te wymagają wszechstronnej znajomości w dziedzinie nieosiągalnej dla przeciętnego odbiorcy.

Należy jeszcze wspomnieć że skomplikowane dla inwestorów może być równoczesne występowanie odczytów obustronnie przeciwstawnych. Przykładowo spadek PKB przy podwyższeniu produkcji przemysłowej (ang. Industrial Production, Industrial Output), wyższa sprzedaż detaliczna (ang. Retail Sales) przy wyższym bezrobociu (ang. Unemployment Rate, Unemployment) ect.
Gracz rynkowy dzięki obowiązującym wiadomościom i notowaniom wywodzącym się z zaufanego portalu informacyjnego, nawet na podstawie sprzecznych ze sobą sygnałów jest w stanie ocenić, w jakim kierunku zmierza system gospodarczy a co za tym idzie czy warto zbyć waluty lub towary, zainwestować w inną parę walutową, instrumenty pochodne lub pozbywać się posiadanych akcji lub opcji.

Purchasing Managers Index

Grudzień 1, 2014 w Makroekonomia

Indeks PMI (ang. Purchasing Managers Index) – jest wskaźnikiem udostępnianym co miesiąc, prezentującym fluktuacje w sektorze produkcyjnym. Na wskaźnik aktywności finansowej składa się 5 subwskaźników, które są sporządzane na podstawie analizy rynku obejmujących niemal czterystu menedżerów działów zaopatrzenia z całego kraju.

Kierownik zaopatrzenia

Kierownik zaopatrzenia odgrywa znaczącą rolę zarówno w kosztach produkcji czy sprzedaży oraz w zachowaniu płynności finansowej firmy.

Menedżerowie udzielają odpowiedzi na pytania odnoszące się do ich specjalności osądzając ją pod kątem nowych zamówień, poziomu wytwórczości, dostaw zapasów jak również poziomu zatrudnienia w kategoriach lepsze – gorsze lub identyczne. Na wyrażaną w procentach wartość wskaźnika aktywności finansowej składa się suma procentowego udziału osób, które nakreśliły sytuację w branży jako lepszą i połowy procentowego udziału osób, które odnotowały, że sytuacja w sektorze się nie zmienia. Przykładowo wskaźnik aktywności finansowej na poziomie 50 oznacza, że taka sama ilość respondentów wskazuje na polepszenie i na regres warunków w branży.

Indeks PMI – zwany aktywności finansowej -obrazuje z wyprzedzeniem sytuację nie tylko w branży wytwórczej, lecz także w całej gospodarce. Dział produkcyjny nie stanowi co prawda czynnika rozstrzygającego w temacie wielkości Produktu Krajowego Brutto, jednak bardzo celnie pokazuje chwile aktywizacji oraz załamania gospodarki związane z cyklami koniunkturalnymi.

Głównym punktem odniesienia jest indeks menedżerów logistyki i zakupów na poziomie 50 punktów. Ogólnie indeks menedżerów logistyki i zakupów sięgający 50 p i wyżej oznacza rozwój działu wytwórczego i jak również rozwój całej gospodarki. Następnym ważnym poziomem dla wskaźnika aktywności finansowej jest 42 punktów. Wskaźnik PMI – Purchasing Managers Index – niżej tej wartości interpretuje się jako objaw recesji.

Podobnie jak na przykładzie wielu innych indeksów najważniejsza będzie dynamika indeksu menedżerów logistyki i zakupów w stosunku do dawniejszych emisji w kalendarium makro. PMI przyciąga uwagę inwestorów jako czuły indeks prognozujący okoliczności rynkowe, szczególnie trafny wraz z innymi informacjami np. takimi jak poziom PPI, CPI, wskaźników zatrudnienia i bezrobocia, sprzedaży detalicznej, bilansu płatniczego oraz PKB.

Rodzime rozwinięcia akronimu PMI pochodzącego od angielskiego Purchasing Managers Index to:
Wskaźnik aktywności finansowej, Indeks menedżerów logistyki i zakupów, Wskaźnik menedżerów nabywających różnego rodzaju dobra i usługi oraz Indeks menedżerów działów zakupów.

Non-Manufacturing Report

Wrzesień 8, 2014 w Makroekonomia

Amerykański raport o sektorze usługowym (ang. Non-Manufacturing Report) zamieszczany przez Instytut Zarządzania Podażą (ang. Institute for Supply Management) protokół o usługach ma za zadanie wskazywać aktywność usługowego sektora rynku. Pośród publikacji informacji makroekonomicznych zupełnie nie brakowało informacji dotyczących działu przemysłowego, tymczasem dział usług był ciągle pomijany. Dlatego Institute for Supply Management zaczął udostępnianie sprawozdania aby dostarczyć przedsiębiorcom wzorzec do badania sektora usług, który tworzy ponad połowę PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP) w Stanach Zjednoczonych i jest najszybciej rozrastającą się gałęzią amerykańskiej gospodarki.

Najbardziej eksponowaną częścią sprawozdania jest indeks aktywności gospodarczej (ang. Business Activity Index), który w znaczącym stopniu przedstawia generalny stopień działalności firm sektora usługowego. Business Activity Index prezentuje wyniki ankiety przedsiębiorców, którzy odpowiadają na pytanie czy perspektywy prowadzenia działalności gospodarczej w sektorze usług w najbliższym miesiącu polepszą się, pogorszą się czy pozostaną takie same.

Wciąż w większym stopniu niż raport o sektorze usługowym, zainteresowanie rynków przyciąga indeks aktywności finansowej opracowany przez Markit Group i Institute for Supply Management of Financial Activity (ang. Purchasing Managers’ Index, PMI) w ogromnym stopniu dlatego, że protokół o usługach został sformułowany stosunkowo niedawno. Ranga protokołu Non-Manufacturing Report dla inwestorów szybko rośnie i stał się niewątpliwie wartościowym źródłem informacji ze względu na decydujący wpływ działu usługowego na wysokość Produktu Krajowego Brutto oraz aktualność protokołu, który jest upowszechniany z kilkudniowym opóźnieniem w stosunku do miesiąca, którego dotyczy.

Punktem odniesienia do badania Business Activity Index, stanowiącego informację przykuwającą największą uwagę wśród danych przedstawionych w raporcie, jest wartość index`u na poziomie 50 punktów. Jeśli raport o sektorze usługowym przewyższa 50 punktów, zasadniczo można stwierdzić, że sektor usług rozwija się. Aktywność rozwoju branży usługowej powinno się przyrównać z fazą cyklu koniunkturalnego gospodarki.

Pracownicy sektora pozaprzemysłowego

W rozwiniętych gospodarkach, które przeszły już Toffler`owską trzecią falę, znacząco wzrasta rola sektora usług w porównaniu z sektorem produkcyjnym.

 

Podsumowując z pewnością raport o sektorze usług należy do opracowań relewantnych ze względu na dotknięcie obszaru nieporuszanego przez wiele pozostałych indexów dotyczących aktywności gospodarczej, takich jak: wskaźnik wiodący (ang. Leading Economic Index), PMI, zmiana zapasów (ang. Changes In Inventories), produkcja przemysłowa (ang. Industrial Production), indeks cen dóbr produkcyjnych (ang. Producer Price Index, PPI), nowe zamówienia (ang. New Orders) oraz wskaźniki dotyczące pojazdów (ang. Car Registrations, Total Vehicle Sales) oraz zaufania do biznesu (ang. Business Confidence) itp.

Productivity Report

Lipiec 3, 2014 w Makroekonomia

Informacje dotyczące efektywności działalności produkcyjnej, tzw. Indeks produktywności (ang. Productivity Report) pojawiają się w kalendariach makro z symbolem QoQ, q/q lub k/k, czyli kwartalnie. Indeks produktywności ukazuje ilość produkcji przypadającej na jednostkę pracy. Wartość produkcyjna mierzona jest przy pomocy uprzednio publikowanych informacji o Produkcie Krajowym Brutto, natomiast jako jednostki pracy używa się wartości godziny roboczej.

W kosztach pracy analizuje się nie tylko pensje ale także wszelkiego rodzaju świadczenia socjalne i pozostałe dobra wydawane na rzecz pracowników ale nie dobra kapitałowe. W ten sposób efektywność produkcji przedstawia związek pomiędzy PKB, a kosztem jego wygenerowania. Najistotniejsza w sprawozdaniu Productivity Report jest wyrażona procentowo roczna prężność efektywności wytwórczości, którą przedstawia się także z uwzględnieniem kategoryzacji na różne sektory i gałęzie rynku.

Wyższa wydajność produkcji powoduje, że przy zaangażowaniu identycznych nakładów na pracowników można uzyskać większą ilość produktów i usług. Większa produktywność doprowadza do wzrostu faktycznych wynagrodzeń pracowników, niższej inflacji i wyższej rentowności przedsiębiorstw. Firmy, które są w mocy by rozszerzyć produkcję, nie podwyższając jednocześnie aktywności personelu, mogą pozwolić sobie na podwyższenie płac bez potrzeby przerzucania kosztów podwyżki na konsumentów.

wydajnosc

Nowoczesny model produkcji umożliwia znacznie lepsze wykorzystanie potencjału czynnika ludzkiego oraz maszyn poprzez wzajemne ich uzupełnianie w przypadku nadmiaru lub niedoboru ilości zamówień.

Jednakże powinno się pamiętać, iż przy publikowaniu danych o efektywności wygenerowanej produkcji nie ukazują się tak naprawdę żadne nowe informacje. Wszystkie dane zawarte w sprawozdaniu opierają się na uprzednio upowszechnionych informacjach takich jak np. poziom PKB czy koszty pracy. Z tego powodu indeks produktywności jedynie sporadycznie będzie ważny dla rynków.

W tradycyjnym ujęciu produktywność to wartość wytworzonej oraz sprzedanej produkcji w określonym czasie, do ilości zużytych zasobów. Na przykład może to być: produkcja dóbr, działalność sektora usług itp. zamiast opisanego powyżej stosunku PKB do kosztu pracy. Jest to również termin, który odnosi się do różnej skali systemów, takich jak: stanowiska pracy, zakładu pracy, gospodarki, określonego regionu, gałęzi przemysłu, przedsiębiorstwa, etc. Wyróżnia się produktywność cząstkową – czyli stosunek ilości produkcji, bądź też poszczególnych rodzajów, do ilości poszczególnych rodzajów zasobów, które zostały użyte przy produkcji – oraz produktywność całkowitą.