by editors

Dobra kapitałowe

Październik 9, 2015 w Makroekonomia by editors

Dobra kapitałowe czyli kapitał rzeczowy, dobra inwestycyjne bądź kapitałowe dobra inwestycyjne (ang. capital investment goods).
Dobra kapitałowe stanowią ważny element wskaźnika zamówienia na dobra trwałe (po angielsku Durable Goods Orders). Ważnym elementem w owym raporcie są m.in. zamówienia, które wykluczają tymczasowe zamówienia przemysłu obronnego (po angielsku Core Durable Orders), a także właśnie zamówienia na dobra kapitałowe (ang. Capital Goods Orders).

Trzeba zwrócić uwagę na to, że jedynie nieprzewidziane i gwałtowne zmiany zamówień odciskają piętno na rynku walutowym w istotnym stopniu. Jest to rezultatem tego że publikacja raportu zamówienia na dobra trwałe pojawia się w kalendarium makroekonomicznym gdy znane są już CPI i PPI, indeks sprzedaży detalicznej, jak również i raport o zatrudnieniu.

Obok innych rodzajów kapitału, ziemi i pracy, dobra kapitałowe wchodzą w skład podstawowych czynników produkcji, czyli materialnych i niematerialnych zasobów wykorzystywanych po to, aby produkować inne dobra. O ile praca odnosi się w głównej mierze do zasobów ludzkich, a ziemia do uzyskiwanych surowców, to dobra kapitałowe to trwałe dobra materialne wytworzone przez człowieka.

Od dóbr konsumpcyjnych różnią się celem w którym zostały zakupione. Dobra konsumpcyjne są nabywane przez gospodarstwa domowe, które są ich ostatecznym odbiorcą. Nie służą do wytwarzania, ani nie generują wartości dodanej. W związku ze swoją naturą przeważnie z chwilą odpakowania i z wiekiem tracą swoją wartość. Dodatkowo mogą wytwarzać comiesięczne koszty, które wiążą się np. z wymogiem serwisowania, zaciągniętym kredytem konsumenckim itp.

Tymczasem dobra kapitałowe służą do wytwarzania innych dóbr. Należą do nich wszelkiego rodzaju maszyny, urządzenia, hale produkcyjne. W przeciwieństwie do surowców czy półproduktów, które też nie są dobrami konsumpcyjnymi, nie zużywają się w pełni w ciągu jednego procesu produkcyjnego. Należą do środków pracy, czyli takich środków produkcji, z pomocą których surowce i materiały (przedmioty pracy) przekształcane są w dobro finalne.

dobra kapitałowe

Praca zwiększa swoją efektywność poprzez dobra kapitałowe takie jak nowoczesne narzędzia.

Z powodu trwałości i udziału w wielu procesach produkcyjnych ceny ich zakupu nie można wliczać w koszt produkcji jednorazowo, gdyż koszt jednostkowy wytworzenia produktów zostałby nierealnie zwiększony. Z tego właśnie powodu to amortyzacja jest miarą zużycia dóbr kapitałowych. Opiera się ona na stopniowym wliczaniu w koszt ceny zakupu dobra. Amortyzacja może być naliczana w sposób liniowy, progresywny lub regresywny. Sposób naliczania amortyzacji ma duże znaczenie jeśli chodzi o decyzje inwestycyjne, dlatego że wiąże się z  podatkową amortyzacyjną, a co za tym idzie z opłacalnością inwestycji.

by editors

Stopy procentowe

Wrzesień 26, 2015 w Makroekonomia by editors

Stopa procentowa przedstawia koszt kapitału. Bywa też nazywana ceną pieniądza. Można dzięki niej wyrazić deprecjację kapitału w czasie. Jest ceną, którą właściciel chciałby dostać w zamian za udostępnienie swojego kapitału, w teorii naliczanie stopy procentowej ma wynagrodzić utratę jego wartości. W rzeczywistości oprocentowanie kredytu niejednokrotnie bywa wyższe niż stopa inflacji, co zapewnia wierzycielowi dodatkowy zysk. W taki sposób stopa procentowa wyraża koszt kredytu dla dłużnika. Ponadto stopa procentowa jest również częstokroć miarą opłacalności inwestycji, szczególnie tych, które oparte są na zasadzie działania pożyczki lub kredytu jak obligacje, a także lokaty.

Poza wysokością istnieje cały szereg czynników mających związek ze stopą procentową, na które powinno się zwracać uwagę podejmując decyzję inwestycyjną. Osiągane zyski zależą nie tylko od poziomu stopy, ale także od tego, jak nalicza się odsetki. Jeśli chodzi o oprocentowanie proste, odsetki nalicza się od początkowego kapitału, podczas gdy jeśli chodzi o oprocentowanie składane od kapitału powiększonego o odsetki naliczone już wcześniej.

Nietrudno wobec tego zaobserwować, że oprocentowanie proste jest bardziej korzystne dla dłużnika, z kolei składane dla wierzyciela. jest również istotnym zagadnieniem. Stopa nominalna informuje nas o tym, jak rentowna nominalnie jest inwestycja. Sugerując się tylko tym czynnikiem inwestor nie zwraca uwagi na poziom inflacji oraz na fakt, że stopa zwrotu z inwestycji może nie przewyższyć poziomu deprecjacji kapitału, tym samym produkując stratę, a nie zysk. Stopa realna uwzględnia wartości pieniądza. Warto także pamiętać o tym, że wartości nominalnych i realnych nie należy ze sobą porównywać.

Stopy procentowe

Istnieje wiele czynników na które powinno się zwrócić uwagę podejmując decyzję inwestycyjną. Stopy procentowe są jedną z nich. A co z pozostałymi stopami?

Stopy procentowe mają bezpośredni wpływ na sytuację na rynkach finansowych, szczególnie jeśli chodzi o sprzedaż dłużnych papierów wartościowych. W przypadku inwestycji tego typu wierzyciel wykupuje papier wartościowy np. obligację, który później będzie od niego odkupiony po ściśle określonym czasie. W przeciągu tego okresu inwestor będzie cyklicznie otrzymywał tzw. kupon czyli odsetki. Co za tym idzie, stopa procentowa określa jego zysk, jak również i dochodowość tej inwestycji. Ich wysokość ma też wpływ na wysokość cen obligacji na rynkach finansowych. Jednak kupon to nie jedyny sposób aby osiągnąć zysk na zakupie papieru wartościowego. Inwestorzy, którzy nie chcą trzymać obligacji do terminu wykupu, mają możliwość sprzedania jej na rynku wtórnym, zarabiając na zmianie cen. Jednakże również na rynku wtórnym wysokość stóp procentowych ma kluczowe znaczenie, szczególnie w przypadku papierów wartościowych ze stałym oprocentowaniem albo obligacji zerokuponowych.

Opłacalność, silnie związana z wysokością stóp, jest odwrotnie proporcjonalna do ceny. Jest to powiązane z zachowaniami inwestorów na rynkach finansowych. Wzrost stóp procentowych powoduje, iż papiery dłużne, które są emitowane na rynku pierwotnym okazują się bardziej opłacalne, a właściciele próbują upłynnić na rynku wtórnym obligacje o niższym kuponie, tym sposobem zwiększając podaż, co z kolei obniża cenę. Dane zjawisko nie jest tak silne lub nawet nie istnieje w przypadku papierów dłużnych o zmiennym oprocentowaniu, bowiem ich oprocentowanie przekształca się w takim samym kierunku jak stopy rentowności na rynku pierwotnym.
Stopy procentowe to także jeden z fundamentalnych mechanizmów polityki pieniężnej. Dzięki zmianom poziomu stóp banki centralne mają wpływ na podaż pieniądza w gospodarce, a dzięki temu także na inflację i wartość waluty krajowej. Obniżenie stóp procentowych generuje zwiększoną akcję kredytową, gdyż zaciąganie kredytów staje się mniej kosztowne. Skutkuje to wzrostem podaży pieniądza w gospodarce, a poza tym wpływa dodatnio na konsumpcję gospodarstw domowych, jak również i na poziom inwestycji. Ponieważ obie te wielkości wchodzą w skład PKB, niskie stopy procentowe mogą działać dynamizująco na gospodarkę. Pomimo tego zbytnie zwiększenie konsumpcji może skutkować również nagłym wzrostem inflacji i spadkiem siły nabywczej pieniądza. W tego typu sytuacji organ polityki pieniężnej zwykle podwyższa stopy procentowe, żeby ograniczyć akcje kredytową i tym samym wyhamować gospodarkę.

stopa procentowa

Lewa i prawa? w Polsce są to: stopa referencyjna, stopa lombardowa, stopa depozytowa oraz stopa redyskonta weksli. W każdej gospodarce istnieje wiele odmian stóp procentowych.

by editors

Bank centralny

Wrzesień 20, 2015 w Makroekonomia by editors

Bank centralny jest instytucją finansową ponoszącą odpowiedzialność za kontrolowanie systemu bankowego określonego państwa, a także za prowadzenie bieżącej polityki pieniężnej. Zależnie od modelu przyjętego przez dany kraj bank centralny może być zależny lub niezależny od rządu.
Naczelny cel, na którym skupiają się działania banku centralnego to utworzenie warunków do rozwoju gospodarki. Z tymi zadaniami blisko powiązane są podstawowe funkcje owej instytucji. Jedno z najważniejszych zadań banku centralnego to pełnienie roli emitenta pieniądza gotówkowego. Instytucja ta będąc jedyną uprawnioną do emisji znaków pieniężnych w konkretnym kraju, nadzoruje ilość pieniądza będacego w obiegu. Bank centralny nierzadko nazywa się bankiem banków. Daną funckję wypełnia na kilku płaszczyznach. Jego rola nie umniejsza się tylko do monitorowania systemu bankowego, ale także polega na jego regulacji.

Wymóg składania rezerw obowiązkowych w banku centralnym przez banki komercyjne poza zwiększeniem bezpieczeństwa depozytów klientów sprawia, że banki komercyjne mają możliwość kontrolowania pieniądza bezgotówkowego. Bank centralny wypełnia też funkcję pożyczkodawcy ostatniej instancji dla banków komercyjnych. To ta instytucja podejmuje decyzje na temat udzielenia kredytu bankowi, któremu zagraża upadłość. Banki centralne udzielają pożyczek bankom komercyjnym nie tylko w sytuacjach kryzysowych, wykorzystując te działania w celu kontrolowania podaży pieniądza i wielkości akcji kredytowej. Następną funkcją spełnianą przez bank centralny jest rola banku państwa. W większości wypadków to bank centralny zajmuje się obsługą budżetu i zadłużenia państwa, a ponadto rachunków bankowych rządu i centralnych instytucji państwowych.
Bank centralny, a nierzadko specjalny jego organ odpowiada także za politykę pieniężną danego kraju. Tego typu poczynania mają na celu ustabilizowanie wysokości cen lub kursu walutowego, przede wszystkim przez kontrolowanie podaży pieniądza, jak również i ustalanie wysokości stóp procentowych. Instrumentami polityki pieniężnej są wspomniane już rezerwy obowiązkowe, a ponadto operacje otartego rynku. Ich działanie polega na warunkowej albo bezwarunkowej sprzedaży bankom komercyjnym papierów wartościowych, dewiz i bonów pieniężnych emitowanych na własny rachunek przez bank centralny.

Dzięki takiej działalności wpływa on na zdolność banków do kreacji pieniądza bezgotówkowego, a ponadto na wysokość stóp procentowych. To właśnie stopy procentowe, ustalane przez banki centralne są to najczęściej stosowany instrument polityki pieniężnej. Dlatego, iż ustalają one „cenę” pieniądza wpływają bezpośrednio na jego podaż.

Bank centralny to instytucja państwowa i jego cel to utrzymanie inflacji w danym państwie na stabilnym poziomie. Jednakże w przypadku dużych gospodarek działalność danego banku centralnego zazwyczaj ma wpływ też na gospodarkę regionu, a nawet gospodarkę światową. Atrakcyjnym przykładem jest FED czyli System Rezerwy Federalnej, który pełni funkcje banku centralnego w USA. W zakresie tego systemu USA zostało podzielone na dwanaście regionów, a każdy z nich dysponuje swoim Bankiem Regionalny Systemu Rezerwy Federalnej. To właśnie one na bieżąco realizują politykę pieniężną, która określana jest na szczeblu centralnym przez Radę Gubernatorów, a ponadto są przez nią nadzorowane. Działania FED-u są skoncentrowane na na tym, by zagwarantować niezmienne i służące wzrostowi gospodarczemu warunki w USA. Niemniej jednak Stany Zjednoczone to tak duża i istotna gospodarka, że decyzje Systemu Rezerwy Federalnej poważnie wpływają na sytuację gospodarczą całego świata. Przykładem na to jest niedawny kryzys gospodarczy. Jako jedną z jego przyczyn podaje się obniżenie stóp procentowych przez FED, co przyczyniło się do zwiększenia akcji kredytowej i zaistnienia bańki na amerykańskim rynku nieruchomości, której pęknięcie spowodowało kryzys bankowy.

Znaczącym dla światowej gospodarki, a poza tym bardzo unikatowym Bankiem jest Europejski Bank Centralny. Jego najważniejsze zadanie to utrzymanie stałości cen w całej strefie Euro. Aby było to możliwe banki centralne krajów ze strefy powierzyły mu swe kompetencje, wspólnie z EBC tworząc Eurosystem. Decyzje Europejskiego Banku Centralnego wpływają także na kraje, które nie przyjęły waluty euro. EBC stanowi część Europejskiego Systemu Banków Centralnych, który zrzesza banki centralne wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej. Jest też odpowiedzialna za kontrolowanie systemu bankowego UE.

bank centralny

Ludowy Bank Chin (BOC) to największy bank centralny – wpływ jego działań jest odczuwalny na całym świecie.

Bank centralny z pozoru niewielkiej gospodarki również może mieć wpływ na politykę prowadzoną przez inne państwa, jeżeli emitowana przez niego waluta jest znacząca. Jako przykład takiej instytucji można podać Szwajcarski Bank Centralny. Długo frank szwajcarski uznawano za bardzo stabilną walutę, a mnóstwo gospodarstw domowych decydowało się na kredyty we franku, mimo że zarabiali w innej walucie. Decyzja o przerwaniu bronienia kursu franka przez Szwajcarski Bank Centralny wywołała wzrost waluty, a co za tym idzie zwiększenie rat kredytów frankowych, co pogorszyło sytuacje kredytobiorców.

by editors

ROI i ROS

Wrzesień 11, 2015 w Makroekonomia by editors

Życzylibyśmy sobie, żeby wszystkie działalności inwestycyjne, których się podejmujemy przynosiły zyski. Jedną z metod, przy pomocy której można wyznaczyć opłacalność konkretnej inwestycji albo porównać kilka z nich jest obliczenie wskaźnika rentowności inwestycji. Wskaźnik ten, nazywany także wskaźnikiem zwrotu z inwestycji, w skrócie nazywa się go terminem ROI – skrót pochodzi od pierwszych liter wyrazów w języku angielskim: Return On Investment. Żeby obliczyć wskaźnik rentowności inwestycji należy od zysku z inwestycji odjąć jej koszt, a następnie podzielić otrzymany wynik przez koszt inwestycji. Wyraża go wzór: ROI=(zysk z inwestycji-koszt inwestycji)/(koszt inwestycji)

Mówiąc dosłownie, wskaźnik ten odpowie nam na pytanie ile pieniędzy można zarobić wydając 1 zł. Może być on więc przedstawiony w walucie, ale też procentowo. Dzięki temu, że wskaźnik ROI jest uniwersalny i łatwo go wyliczyć, to wskaźnik nadzwyczaj popularny. Wynik dodatni będzie wskazywał, iż inwestycja w określony instrument finansowy jest opłacalna, a w przypadku, kiedy rozmyślamy nad wyborem jednej z kilku inwestycji, najbardziejzyskowna będzie ta z najwyższą wartością ROI. Należy jednak pamiętać, iż ten wskaźnik ma też swoje ograniczenia z racji tego, że obliczając go nie bierze się pod uwagę ani struktury majątkowej ani czynników nadzwyczajnych.
Mając na uwadze fakt, że zarabiać można nie tylko na inwestowaniu, ale też na rozważnej i przemyślanej sprzedaży walut, akcji, opcji itp. Należałoby wziąć pod uwagę także wskaźnik rentowności sprzedaży. Ów wskaźnik nazywa się też wskaźnikiem zyskowności, a także wskaźnikiem stopy zysku. Tak jak w przypadku wskaźnika ROI, posiada on też swój skrót – ROS. Skrót ten pochodzi od pierwszych liter angielskich wyrazów: Return On Sales. To iloraz zysków netto i przychodów ze sprzedaży pomnożonych przez 100%. Wyraża go wzór ROS=  (zysk netto)/(przychody ze sprzedaży)  ×100%

Niższy poziom danego wskaźnika oznacza, iż żeby osiągnąć konkretny zysk, trzeba wykonać wyższą wartość sprzedaży. Z kolei wyższy poziom owego wskaźnika oznacza, że nakłady są poniesione efektywnie, a przychody wyższe. Ogólnie rzecz biorąc, można przyjąć, iż wartość owego wskaźnika definiuje poziom efektywności zakupu i sprzedaży instrumentów finansowych przez inwestora. Trzeba mieć na uwadze, iż wartość owego wskaźnika będzie różna zależnie od typu instrumentu i regionu geograficznego. W przypadku tych instrumentów, gdzie istnieje dłuższy cykl inwestycyjny wskaźnik rentowności sprzedaży powinien być wyższy, natomiast niższy powinien być tam gdzie występuje krótszy cykl. Jest to konsekwencją faktu, iż w instrumentach z dłuższym cyklem zwrotu, wysokie są koszty zamrożenia środków, a także istnieje większy stopień ryzyka, a w wartościach z krótszym cyklem występuje sposobność szybkiej sprzedaży walorów.

ROI a ROS

Wskaźnik rentowności inwestycji ROI oraz wskaźnik stopy zysku ROS – zarabiać można nie tylko na inwestowaniu, ale też na rozważnej i przemyślanej sprzedaży instrumentów finansowych.

by editors

Globalne podejście do PKB

Wrzesień 1, 2015 w Makroekonomia by editors

Unia Europejska składa się z 28 wielkich, ale i mniejszych gospodarek, 28 oddzielnych, autonomicznych rządów odpowiedzialnych za swoją politykę budżetową, tyle samo systemów bankowych mających różne struktury i mechanizmy czy wreszcie 28 w pełni odmiennych postaw przytoczonych rządów państw członkowskich i kondycji finansów publicznych owych państw. Trzeba poddać gospodarkę unijną wyczerpującej wskaźnikowej analizie jak również i zagłębić się w wyniki ekonomiczne konkretnych państw należących do Wspólnoty. Jak na jej tle wypadają inne interesujące pod względem parametrów ekonomicznych państwa na świecie? Bez wątpienia w przeanalizowaniu takich wyników mogą okazać się pomocne dane Eurostatu, raporty The Economist oraz znajomość lokalnych realiów i wpływ historii na kreowanie określonych procesów, które oddziałują współmiernie na badane gospodarki krajowe.
Zgodnie z badaniami Eurostatu, który studiował wyniki ekonomiczne strefy Euro w latach: 2011, 2013 i 2014 należałoby zwrócić uwagę na kilka tendencyjnych procesów. Zwłaszcza w strefie Euro pomimo problemów z zadłużeniem i niebywale trudną sytuacją finansową Grecji, sukcesywnie spada deficyt budżetowy jako % PKB (ang. gross domestic product, GDP) – od 6,2% w 2011 roku do 2,5 % w 2014 roku. Z niepokojącą szybkością rośnie jednak dług publiczny państw strefy Euro jak również i innych krajów UE. Na przełomie 2013 i 2014 roku Europa zaczęła wdrażać programy, które reformowały własne gospodarki, mające udoskonalić stan finansów publicznych. W Polsce jedną z takich reform była reforma emerytalna, którą społeczeństwo przyjęło negatywnie, która według ekonomistki dr Adrianny Łukaszewicz z Uniwersytetu Warszawskiego – poprawiła jednakże kondycję budżetową Polski i spowodowała wzrost procentowy naszej gospodarki o 5,6%.
Warto pamiętać w tym momencie także o krajach naftowych, które są członkami międzynarodowego kartelu tzn. OPEC-u,a także krajach bałtyckich. Te pierwsze ze względu na określony i jedyny rodzaj swojego produktu eksportowego nie posiadają deficytu budżetowego co jest nadzwyczajnym zjawiskiem we współczesnych realiach ekonomicznych. Ciekawym jest fakt, iż podobna sytuacja ma miejsce również w Europie. Kraje bałtyckie, które co prawda bardzo boleśnie przeżyły kryzys i głęboką recesję na przełomie 2007/2008 roku, dzięki stopniowej polityce budżetowej oraz reformom wprowadzanych nierzadko „żelazną ręką”, dysponują jednymi z najlepszych wyników ekonomicznych w Europie.

Globalne PKB

Wskaźnik PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP) przejawia stałe tendencje, jednak co kraj i kontynent to inna gospodarka.

Trzeba również pamiętać o krajach małych pod względem geograficznym i posiadających jedne z największych nadwyżek budżetowych na całym świecie. Totalnym rekordzistą w tej dziedzinie jest azjatyckie Makau – zależne jednak od ChRL. W państwie tym wynosi ona około 35%, w Katarze ze względu na małą populację i znaczny eksport ropy naftowej mniej więcej 11%. Porównywalny wynik osiąga Norwegia ze względu na typ panującej tam gospodarki socjalnej i model państwa dobrobytu – welfare state.
Jeden z najważniejszych procesów, dziejących się na naszych oczach, który nie uniknął również badań ekonomistów, to okres przebudzenia gospodarczego Afryki. Ów kontynent doświadczony: trudnymi latami dekolonizacji, walkami i rewolucjami plemiennymi, wojnami wewnętrznymi i niekorzystnymi wpływami globalizacji w latach 90 minionego stulecia, wychodzi obecnie na prostą. Afryka pojmowana jako całość (kontynent) rozwija się rocznie w tempie + 10% przez co coraz poważniej zachęca inwestorów z całego świata do lokowania tu swojego kapitału i businessu. W ostatnim czasie można usłyszeć, że to Pekin jest najbardziej zainteresowany ekspansją gospodarczą do Afryki, oraz że to właśnie Chiny zmonopolizują w najbliższej przyszłości rynek afrykański, który staje się coraz bardziej wymagający. Rwanda dysponuje najwyższym odsetkiem scholaryzacji w Afryce. RPA należy do bloku państw z tzw.: grupy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA), które mimo, iż przeżywają obecnie kryzys, ciągle są silnym ugrupowaniem i przeciwwagą dla konkurencyjnych bloków gospodarczych na świecie. Afryka zarabia znaczne pieniądze na ruchu turystycznym, aktywnym szczególnie na północy, a także na wydobyciu surowców w krajach takich jak RPA, Nigeria czy Kongo.
Jednak jest jeszcze druga strona medalu afrykańskiego. Po wydarzeniach Arabskiej Wiosny Ludów rozpoczętej w 2010 roku, kraje, w których obalono autorytarnych przywódców przeżyły szybkie recesje, a obroty ich gospodarek spadły do rekordowo niskiego poziomu. Poziom życia i kondycja gospodarki przekłada się na zapatrywania samych obywateli, którzy nie mając pracy i nie mogąc utrzymać siebie i swych rodzin buntują się przeciwko kolejnym rządom, będącym bardziej liberalnymi, ale i też dużo bardziej radykalnymi w odniesieniu do stanowisk panujących w społeczeństwie. Libia po interwencji zbrojnej Zachodu w 2011 roku jest dziś krajem upadłym – fail state. W Egipcie panuje wysokie bezrobocie, a także duże niezadowolenie społeczeństwa wobec nowej władzy Bractwa Muzułmańskiego. Państwa te to więc bezsprzeczne przykłady świadczace o tym, iż nierozważna polityka gospodarcza, niezaplanowane operacje zbrojne i konserwatywne – opierające się na (islamistycznym podejściu) myślenie przywódców afrykańskich może doprowadzić do upadku ekonomicznego własnego państwa.
ujrzały również światło dzienne dzięki dziennikarzom The Economist. W 2013 roku opublikowali raport pokazujący zwiększanie się nierówności między biednymi i bogatymi państwami na świecie. Eksperci przyznali wprost, iż druga fala rozwarstwienia dochodowego dzieje się znacznie szybciej niż w XIX wieku co stanowi wyjątkowo mocną tezę. Porównanie współczesnego kapitalizmu do kapitalizmu zwierzęcego sprzed 150 lat jak nazywany jest w literaturze ekonomicznej jest wyjątkowo ambitne i drobiazgowo objaśnione na łamach tygodnika. Dziennikarze zakładają,iż, nierówność spowalnia wzrost gospodarczy, jako że usuwa motywację ludzi do pracy. Ludzie poprzez tego typu stan nie identyfikują się ze sobą, co oznacza, że dochodzi do konfliktu (bogaci vs. biedni). W Stanach Zjednoczonych przez cały czas wzrasta koncentracja bogactwa u poszczególnych jednostek. Dane mówią, iż 1 % najbogatszych ludzi w USA posiada 17% PKB tego państwa, zaś aż 20% ludności ma zaledwie 53% amerykańskiego Produkt Krajowy Brutto. Przedstawieniu dysproporcji w krajach służy specjalny wskaźnik ekonomiczny – współczynnik Ginniego. Jak możemy się zorientować, najniższy tego typu wskaźnik posiadają kraje skandynawskie – ze względu na typ gospodarki dobrobytu, która jest tam realizowana. Największe rozwarstwienie występuje w krajach federalnych i dużych pod względem terytorialnym – gdzie zamieszkuje wielu miliarderów: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Indie.
Jak widać, co kraj i kontynent to inna gospodarka. UE mimo prób normalizacji rozwiązań w prawie bankowym, a także w mechanizmach finansowych w skali międzypaństwowych, jeszcze długo nie osiągnie całkowitej integracji gospodarczej. Analiza poszczególnych gospodarek pokazuje, jak wiele czynników decyduje o jej sile lub ułomności. Stany Zjednoczone pomimo ogromnie znaczącej pozycji: strategicznej, politycznej i gospodarczej nieprzerwanie słabnie i przegrywa z Chinami już w kilku aspektach ekonomicznych. Japonia i realizowana przez premiera Abe polityka abenomiki, nie osiągnęła sukcesu i kraj ten od lat 90 trwa nieprzerwanie w dużej recesji gospodarczej. W Afryce i na Bliskim Wschodzie, społeczeństwo międzynarodowe zmuszone jest zmierzyć się z problemem Państwa Islamskiego (ISIS), bezładną polityką pomocy ofiarom głodu, chorób i źle zarządzanymi akcjami humanitarnymi czy najbardziej współczesnymi – uchodźcami, którzy płynąc do Europy z Afryki północnej giną w wodach Morza Śródziemnego. Problem jest warty analiz i szerokiej dyskusji. Ale czy świat pójdzie w dobrym kierunku?

by editors

Spread

Sierpień 10, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

Spread jest jednym z najczęściej spotykanych parametrów ekonomicznych. Z jego istnieniem można się spotkać np. w kantorach, ale również w dużych transakcjach rozliczeniowych między strategicznymi partnerami. Spread jest zupełnie naturalnym zjawiskiem finansowym, ale ma on ścisłe koneksje z pojęciami podaży i popytu, bez których ciężko wyobrazić sobie aktualną gospodarkę wolnorynkową. Albowiem spread to różnica między kursem (wartością) sprzedaży a kursem (wartością) kupna aktywów (np. walut, papierów wartościowych, towarów).
Jego wartość to zazwyczaj kilka procent. Biorąc pod uwagę np. stan aktywów finansowych banków komercyjnych, które prowadzą swoją działalność na terenie Polski, amplituda wahań spreadu to w przybliżeniu 5,7 %; pomiędzy 7,46 % ING Banku Śląskiego oraz 1,77 % Citi Banku Handlowego. Podczas udzielania kredytu w obcej walucie bank przelicza kredyt po kursie kupna (niższym) waluty kredytu, tymczasem przy spłacie bierze pod uwagę dzienny kurs sprzedaży (wyższy) tej waluty. W przypadku gdy spread równy jest 0, jest to równoznaczne z tym, że mamy do czynienia z tzw: transakcją bezkosztową.
Różnica między kwotą sprzedaży, a kwotą kupna aktywów to dodatkowy zysk dla banku, np. w przypadku udzielonych przez bank kredytów walutowych. Różnice kursowe wpływają bezpośrednio na wysokość odsetek, które musi zapłacić kredytobiorca. Wynika z tego bardzo prosta zależność, której skutki dla takiego kredytobiorcy mogą być pozytywne lub negatywne. Jeśli spread walutowy wzrasta, pożyczkobiorca musi spłacać więcej kredytu, z kolei gdy jego wartość stopniowo spada, koszt zobowiązania obniża się. Z takim oto problemem byli zmuszeni się zmierzyć niedawno np. polscy kredytobiorcy franków szwajcarskich, których wartość ogromnie poszła w górę, a wraz z nią wartość spreadowa.
Warto pamiętać także o zależnościach powiązanych z kredytami hipotetycznymi, albowiem decydując się na ich wzięcie, banki rzadko informują swoich klientów o pewnych ich cechach charakterystycznych. W walucie obcej, różnice kursowe śledzone przez inwestorów w internetowych serwisach informacyjnych to jedne z zasadniczych źródeł dochodu banku. Kredyt hipoteczny, który chcemy wziąć np. w Euro, wypłaca się po kursie kupna czyli tym niższym, ale spłaca się go zgodnie z kursem sprzedaży czyli wyższym. Ten proces powoduje taką oto zależność i związane z nią smutne doświadczenie, iż nieświadomi swojej decyzji kredytobiorcy w sytuacji zmiany kursu danej waluty na rynku międzynarodowym muszą spłacać wyższą kwotę kredytu, co w przypadku pokaźnych kwot pieniężnych skutkuje ogromną sumą, jaką bank dzięki nam zyskuje.

Spread walutowy

Dzięki internetowi jesteśmy w stanie bardzo szybko sprawdzić oraz porównać wartość spreadu, która wpływa na koszt transakcji.

Swoistym lekarstwem na zmienny spread są liczne kantory internetowe, w których można nieco zaoszczędzić. Są to serwisy bazujące na stale aktualizowanych kursach walut forex dostarczanych od rzetelnych dystrybutor danych transakcyjnych – macronomy.eu. Internet pozwala w łatwy sposób porównywać wartość spreadu w tych serwisach na podstawie porównania ceny waluty. Na uwagę zasługuje Walutomat.pl umożliwiający bezpośrednią wymianę pomiędzy użytkownikami. Za pośrednictwo, dostarczanie aktualnych notowań walut i bezpłatne przelewy do wielu banków Walutomat pobiera prowizję od wartości zrealizowanego zlecenia w wysokości 0,2% – o czym oficjalnie powiadamia na swojej stronie. Takiej informacji nie znajdziemy na każdej witrynie kantoru internetowego.
Polecamy też stronę http://spred.pl/ – warto tu zajrzeć zanim zaciągniemy kredyt hipoteczny w walucie obcej

by editors

Indeks sprzedaży hurtowej

Maj 15, 2015 w Makroekonomia by editors

Indeks sprzedaży hurtowej (ang. Wholesale Report) jest wydawany raz w miesiącu i przyjmuje formę kwestionariusza, w którym uczestniczy 4 500 hurtowników działających na terytorium Stanów Zjednoczonych. Większa część ankietowanych firm zobligowana jest większość sprzedaży kierować do pośredników, którzy są sprzedawcami detalicznymi.

W zestawieniu występują informacje o poziomie sprzedaży hurtowej jak też i zapasów. Co więcej, pojawia się również wskaźnik wspomnianych zapasów gotowych do sprzedaży (ang. Inventory Sales, IS). Indeks sprzedaży hurtowej jest prezentowany 6 tygodni od końca miesiąca, którego dotyczy i jednocześnie zawiera poprawki do poprzednich dwóch zestawień. Sprzedaż i zapasy są wyrażane wartościowo.

Wskaźnik zapasów do sprzedaży (ang. Inventory Sales, IS), pojawiający się w raporcie sprzedaży hurtowej, dobrze wskazuje na wszelkie braki równowagi między popytem oraz podażą w gospodarce. Malejąca wartość wskaźnika zapasów do sprzedaży może przykładowo pochodzić ze zbyt wysokiego poziomu popytu w stosunku do produkcji. Wskaźnik nie uzyska swojej najwyższej wartości w czasie kiedy poziom zapasów będzie najwyższy, co najczęściej następuje w samym środku recesji.

A elderly couple outside a closing down store...epa01616869 A elderly couple outside a closing down store in London, Britain, 28 January, 2009. World economic growth is set to fall to just 0.5 percent this year, its lowest rate since World War II, warned the International Monetary Fund (IMF), 28 January. In October, the IMF had predicted world output would increase by 2.2% in 2009. It now projects the UK, which recently entered recession, will see its economy shrink by 2.8 percent next year, the worst contraction among advanced nations.  EPA/ANDY RAIN

Pełne magazyny podczas recesji są zjawiskiem które wykazuje wskaźnik zapasów do sprzedaży. Wprawny inwestor zrobi z takiej złej wiadomości optymistyczna strategię do działań inwestycyjnych.

 

Wskaźnik zapasów do sprzedaży jak również cały raport na podstawie którego pojawia się w kalendarium Indeks sprzedaży hurtowej nie wywoła znaczących ruchów na rynkach, do czasu, gdy nie pojawią się alarmujące transformacje odnośnie prognoz z wcześniejszych miesięcy. Pomimo niewielkiego wpływu na rynek raport będzie użyteczny przy prognozowaniu PKB oraz w połączeniu z innymi informacjami podczas analizy konkretnych sektorów.

by editors

Raport na temat zapasów i zamówień w przemyśle

Maj 4, 2015 w Makroekonomia by editors

Raport na temat zapasów i zamówień w przemyśle (ang. Factory Orders Report)  wykorzystuje z jednej strony wydawane tydzień wcześniej informacje o zleceniach dóbr trwałych, a z drugiej strony wyłaniają się w nim nowe informacje dotyczące dóbr nietrwałego użytku takich jak np.: ubranie czy żywność.

Zamówienia i zapasy w przemyśle

Cennymi zasobami dla firm z sektora przemysłowego są zamówienia będące w trakcie realizacji oraz nagromadzone zapasy. Bardzo istotne jest zachowanie równowagi pomiędzy tymi czynnikami.

Indeks ma na celu odbijać sytuacje pełnego sektora produkcyjnego gospodarki, przedstawiając dane m.in. o nowych zleceniach, zapasach i niewypełnionych zamówieniach. Informacje w podsumowaniu ukazywane są zarówno w cenach bieżących jak także w postaci zmiany procentowej miesiąc do miesiąca (m/m) lub rok do roku (r/r).

Z punktu widzenia uczestników rynków finansowych publikacja na temat zapasów i zamówień nie ma kluczowego znaczenia, głównie dlatego, że blisko jedna druga treści ukazujących się w sprawozdaniu jest już tydzień wcześniej znana. Jakkolwiek, dane na temat poziomu zapasów i zamówień przemysłowych okazują się przydatne przy prognozowaniu przyszłych poziomów produkcji przemysłowej.

Badanie poziomu zapasów i produkcji przemysłowej w cenach aktualnych sprawia, że ani inflacja, ani zmiany cen realnych nie są uwzględniane. Na przykład spadek cen benzyny będzie dla przedsiębiorstw posiadających benzynę w zapasach oznaczać bezpośredni spadek wartości zapasów w raporcie o zamówieniach i zapasach w przemyśle.

by editors

Kalendarium Makro

Kwiecień 8, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

Kalendarium makroekonomiczne, potocznie zwane kalendarium, kalendarium makro lub kalendarzem ekonomicznym, to jeden z instrumentów wykorzystywanych przez finansistów. Naczelnym powodem korzystania z kalendarza ekonomicznego jest śledzenie aktualności rynkowych na świecie. Przy użyciu kalendarium makro inwestorzy mogą analizować zajścia ekonomiczne odbywające się na rynku Forex (ang. Foreign Exchange Market) jak również zaznajomić się z raportami dotyczącymi kwestii gospodarczych. Inwestorzy mogą badać pojedyncze wskaźniki makroekonomiczne, w tym te wskazujące o niestabilności gospodarki, i śledzić ustalenia na temat polityki monetarnej, i według nich przewidywać zmiany w gospodarce, co natomiast może przyczyniać się do podejmowania rozsądnych decyzji inwestycyjnych, których przejawem są pozycje kupna lub sprzedaży (ang. Long lub Short) na platformach transakcyjnych.

Informacje tyczące się wskaźników makroekonomicznych mogą być wydawane przez rządy, instytucje międzynarodowe lub prywatne firmy badawcze. Inwestorzy śledzą m.in. zmiany dotyczące stóp oprocentowania (ang. Interest Rates), inflacji (ang. Inflation), produktu krajowego brutto PKB (ang. GDP, Gross Domestic Product), indeksu cen dóbr konsumpcyjnych (ang. CPI, Consumer Price Index), indeksu managerów zakupów (ang. PMI, Purchasing Managers’ Index), a także indeksu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (ang. NFP, Non-farm Payrolls).

Wskaźniki makroekonomiczne pomocne są w określeniu stabilności sytuacji na danym rynku. Przeważnie w kalendarzu ekonomicznym przyjmuje się trzy-stopniową skalę wagi publikowanego indeksu, w której początkowy etap określa, że konkretne zajście nie wpłynie pokaźnie na rynek, drugi poziom jest równoznaczny z tym, iż zajście wpłynie na rynek w stopniu umiarkowanym, z kolei poziom trzeci określa zdarzenie, które znacząco wpłynie na rynek i to dokładnie tego typu zajścia są tematem dokładnej uwagi finansistów. Do poziomu pierwszego wlicza się m.in.: portfel funduszy zagranicznych (ang. Foreign Portfolio Investments). Do etapu drugiego: indeks managerów zakupów (PMI), sprzedaż detaliczną (ang. Retail Sales) a także produkcję przemysłową (ang. Industrial Production). Do poziomu trzeciego wlicza się: ogłoszenia dotyczące polityki monetarnej (ang. Monetary Policy Announcements), indeks cen dóbr konsumpcyjnych (CPI), a ponadto raport z rynku pracy (ang. Employment Report).

Kalendarium makro

Rzetelne i aktualne informacje w kalendarium makroekonomicznym dostępnym zawsze i wszędzie – to podstawowy element strategii sukcesu dla inwestora.

 

Analizując poziomy wagi wskaźnika na gospodarki powinno się ponadto napomknąć o dwóch sprawach. Należy pomnieć, że te same indeksy makroekonomiczne tyczące się dwóch różnych państw będą pełniły różne role dla gospodarki, na co wpływ mają dwa elementy: rozmiar kraju a także funkcja, którą konkretny kraj odgrywa w globalnej gospodarce.

Następna kwestia dotyczy oznakowania wagi indeksu wykorzystywanej w kalendariach. Poziom pierwszy oznaczony jest przeważnie kolorem granatowym, poziom drugi kolorem zielonym, a poziom najwyższy kolorem czerwonym. Oznakowanie pochodzi od klasyfikacji oznaczeń poziomów DEFCON. Stosuje się także oznaczenie liczbowe lub blokowe a także połączenie tych dwóch odmian.

Władze krajów dbają o stabilność oraz postęp gospodarczy państwa określając politykę monetarną, w ramach której mogą np. zmniejszyć lub podnieść stopy procentowe. Spotkania tyczące się spraw powiązanych z polityką monetarną rozgrywają się kilka razy do roku a biorą w nich udział banki centralne a także władze monetarne. W kalendarium ekonomicznym zamieszczane są dokładnie informacje z takich spotkań, a dokonują tego wyłącznie wymienione wyżej banki centralne oraz władze monetarne poszczególnych krajów.

Ze względu na to, iż zdarzenia określane w kalendariach makro wywodzą się z całego świata, a zatem i z wielu stref czasowych wychodzą one chronologicznie. Informacje zawarte są w formie tabeli, w której można przeanalizować dany dzień, tydzień albo miesiąc.

Powinno się również mieć na uwadze, że indexy pojawiają się podług określonej częstotliwości, która zależy od kraju oraz rejonu. I tak pewne wydarzenia pojawiają się co tydzień, inne co miesiąc, a z kolei inne co kwartał. Najwięcej wydarzeń pojawia się jednakże w odstępie miesięcznym oznaczanym „(m/m)”.

by editors

Wskaźniki makro – rozbieżności

Marzec 20, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

W każdej sekundzie wielu ekonomistów, inwestorów i analityków sprawdza wyniki różnych analiz, których wyniki nazywane wskaźnikami, wypełniają kalendarium makroekonomiczne. Indeksy PMI dla przemysłu (ang. Purchasing Managers Index) i usług (ang. Services PMI), dynamika PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP), przeciętny wzrost cen na rynku nieruchomości (ang. Home Price Index, HPI), inflacja CPI (ang. Consumer Price Index) i PPI (ang. Producer Price Index), stopa bezrobocia (ang. Unemployment Rate), typowe wynagrodzenie (ang. Nonfarm Payrolls lub Average Hourly Earnings) i wiele innych. Wywołują wielkie emocje, zwłaszcza jeżeli dotyczą najważniejszych państw i regionów, takich jak Chiny, Indie, Niemcy, Strefa Euro, USA jak i też Wielka Brytania.

Z indeksami makroekonomicznymi wiąże się niemało problemów i mitów, ale najważniejszym jest niedokładność. Nie występuje „prawdziwy” lub „rzeczywisty” PKB czy inflacja, które wystarczy zmierzyć. W czasie liczenia kreuje się ich definicję – uzależnioną od szkoły ekonomicznej, jaką urząd statystyczny wyznaje czy od zadań, jakie chce uzyskać.

Wartości wskaźników

Zestawienie wskaźników: Czy rozbieżności w odczytach jak i w danych historycznych pojawiające się w kalendariach w znaczący sposób wpływają na ocenę rynku?

Na modyfikację wartości wskaźników wpływają nie jedynie manipulacje ale też ich oficjalne rewizje. Wskaźniki są bardzo często rewidowane. Często mają miejsce takie przypadki – np.: majowe saldo rachunku bieżącego (ang. Current Account Balance) mogło zostać skorygowane z 500 mln euro do 600 mln euro. Oprócz tego: w kwietniu danego roku indeks podpisanych umów kupna domów m/m (ang. Pending Home Sales MoM) wzrósł o 7 proc. jednak dowiedzieliśmy się o tym pod koniec czerwca – miesiąc wcześniej podano natomiast wartość nieznacznie inną – 7,4%. Zamówienia na dobra trwałego użytku m/m (ang. Durable Goods Orders MoM) w tym samym czasie wzrosły np. o 6,4 proc., ale początkowo podano, że o 5,2 proc. Takich przykładów można podać wiele, głównie przy bilansach handlu zagranicznego (ang. Foreign Trade Balance lub Trade Balance). Jest to zdarzenie o tyle ciekawe, że każda publikacja o wysokiej wadze i tak oddziałuje na rynek, niezależnie czy jest słuszne. Zdarza się, że są to znaczne działania kluczowe będącą odezwem na dany indeks, np. duże ruchy na parach walutowych.

Najwięcej kontrowersji wywołuje wskaźnik PKB. Nie uwzględnia on czarnego rynku i wszelkich odmian prosumpcji oraz produkcji ustalanej jedynie na własne potrzeby. Ponadto może być manipulowany jego wzrost poprzez wydatki rządowe. Co roku słyszymy w mediach, że rzeczywisty PKB mógłby być pod koniec roku o X proc. wyższy, ale nie będzie, bo zmniejszono wydatki budżetowe. Nie oznacza to aczkolwiekzakresu czy racjonalności tych wydatków.

Jednym z wielu przykładów spekulacji wskaźnikami jest stopa bezrobocia. W Stanach Zjednoczonych zwykle zamieszcza się jako oficjalną U-3, która nie uwzględnia osób które nie szukają pracy albo pracują na pół etatu. Gdyby wliczyć te grupy, okazałoby się, że w ostatnich latach bezrobocie wynosi dwa razy więcej, czyli około 14%. We wszystkich gospodarkach pokazuje się jeszcze jeden problematyczny komponent tego wskaźnika – szara strefa. Jej obecność powoduje rynek, który nie jest im w stanie zagwarantować w pełni legalnej pracy wszystkim obywatelom. Z drugiej strony – jakąś pracę ci ludzie posiadają, bywa że dobrze płatną. Jak tedy ich traktować: jako ubogich, pokrzywdzonych, potrzebujących lub też zaradnych spekulantów?

Inflacja może być zjawiskiem precyzyjnie monetarnym – wzrost podaży pieniądza, skutkuje spadkiem jego wartości. Mnogość instytutów badawczych – przystępuje do tematu od strony cen, a zatem stara się wyznaczać ich średni rozwój. Tymczasem wskaźnikami inflacji można w różny sposób manipulować. To, że np. w danym roku wyniosła 3 proc. r/r nie oznacza wszakże, że sok, który w grudniu poprzedniego roku nabywaliśmy po 3,00 zł, rok później kosztuje dokładnie 3,15 zł. Średni wzrost tyczy się dobranego w określony sposób koszyka dóbr.

Zawartość omawianego koszyka agendy statystyczne mogą modyfikować według swojego uznania, powołując się na niestały typ konsumpcji oraz wszelkiego rodzaju inne przemiany sytuacji gospodarczej. Na przykład Walter J. Williams wskazuje że w USA przyjęto w latach 90-tych, że przy za wysokim podwyższeniu cen danego produktu nabywca będzie kupował ersatz, tańszy substytut, zamiennik. Przyjęcie tej metodyki umożliwiło podawanie niższych wartości inflacji w zestawieniu z używanymi w latach 70-tych, które współcześnie wskazywałyby na nawet 10 procentowy CPI.
Z kolei nadmierna podaż pieniądza, czasem wywoływana jak ta, którą do października 2014 FOMC powodował programem QE3, też nie zawsze musi od razu ujawniać się w cenach produktowych. Może aczkolwiek pokazywać się na rynkach kapitałowych czyli np. nieruchomości czy akcji.

Klasyczna charakterystyka inflacji – kładąca nacisk na zwiększenie podaży pieniądza – wydaje się być o wiele bardziej dokładna a także uczciwa od tej, która jest współcześnie używana. Współczesna zezwala na spekulacyjne techniki dobierania koszyków przez instytuty statystyczne, ale również robi z inflacji zjawisko konieczne w gospodarce. Przeważnie implikuje to przeświadczenie, że podniesienie cen wynika z tego, że firmy życzą sobie więcej za towary i usługi.

Wskazniki makro - kontrowersje

Wskaźniki makroekonomiczne są bardzo precyzyjnie wyliczane, jednak czy podstawa ich obliczeń jest rzetelna?

Są wskaźniki, które opierają się w przeważającej mierze na zgłębianiu nastrojów i opinii kohort społecznych. Indeksy takie jak CCI mierzą zatem „zaufanie” konsumentów lub przedsiębiorców, ich plany i przewidywania oraz subiektywną ocenę sytuacji. Subiektywna ocena może więcej powiedzieć o tym, jakim sposobem np. populacja ocenia strategię gospodarczą władz, lecz równocześnie niezobowiązujące obietnice tego, iż w przyszłości posiada się np. cel „kupić więcej” – nic nie oznaczają. Podobnie trudne może być dla respondenta wybranie jednej z trzech odpowiedzi (typu „jest lepiej”, „jest tak samo”, „jest gorzej”). Indeks Instytutu Michigan opiera się np. na pytaniach w rodzaju „Jakie są warunki prowadzenia działalności gospodarczej?” lub „Jak oceniasz perspektywę nowych miejsc pracy?” Pytania te wymagają wszechstronnej znajomości w dziedzinie nieosiągalnej dla przeciętnego odbiorcy.

Należy jeszcze wspomnieć że skomplikowane dla inwestorów może być równoczesne występowanie odczytów obustronnie przeciwstawnych. Przykładowo spadek PKB przy podwyższeniu produkcji przemysłowej (ang. Industrial Production, Industrial Output), wyższa sprzedaż detaliczna (ang. Retail Sales) przy wyższym bezrobociu (ang. Unemployment Rate, Unemployment) ect.
Gracz rynkowy dzięki obowiązującym wiadomościom i notowaniom wywodzącym się z zaufanego portalu informacyjnego, nawet na podstawie sprzecznych ze sobą sygnałów jest w stanie ocenić, w jakim kierunku zmierza system gospodarczy a co za tym idzie czy warto zbyć waluty lub towary, zainwestować w inną parę walutową, instrumenty pochodne lub pozbywać się posiadanych akcji lub opcji.