Slideshow shadow
by editors

ROI i ROS

Wrzesień 11, 2015 w Makroekonomia by editors

Życzylibyśmy sobie, żeby wszystkie działalności inwestycyjne, których się podejmujemy przynosiły zyski. Jedną z metod, przy pomocy której można wyznaczyć opłacalność konkretnej inwestycji albo porównać kilka z nich jest obliczenie wskaźnika rentowności inwestycji. Wskaźnik ten, nazywany także wskaźnikiem zwrotu z inwestycji, w skrócie nazywa się go terminem ROI – skrót pochodzi od pierwszych liter wyrazów w języku angielskim: Return On Investment. Żeby obliczyć wskaźnik rentowności inwestycji należy od zysku z inwestycji odjąć jej koszt, a następnie podzielić otrzymany wynik przez koszt inwestycji. Wyraża go wzór: ROI=(zysk z inwestycji-koszt inwestycji)/(koszt inwestycji)

Mówiąc dosłownie, wskaźnik ten odpowie nam na pytanie ile pieniędzy można zarobić wydając 1 zł. Może być on więc przedstawiony w walucie, ale też procentowo. Dzięki temu, że wskaźnik ROI jest uniwersalny i łatwo go wyliczyć, to wskaźnik nadzwyczaj popularny. Wynik dodatni będzie wskazywał, iż inwestycja w określony instrument finansowy jest opłacalna, a w przypadku, kiedy rozmyślamy nad wyborem jednej z kilku inwestycji, najbardziejzyskowna będzie ta z najwyższą wartością ROI. Należy jednak pamiętać, iż ten wskaźnik ma też swoje ograniczenia z racji tego, że obliczając go nie bierze się pod uwagę ani struktury majątkowej ani czynników nadzwyczajnych.
Mając na uwadze fakt, że zarabiać można nie tylko na inwestowaniu, ale też na rozważnej i przemyślanej sprzedaży walut, akcji, opcji itp. Należałoby wziąć pod uwagę także wskaźnik rentowności sprzedaży. Ów wskaźnik nazywa się też wskaźnikiem zyskowności, a także wskaźnikiem stopy zysku. Tak jak w przypadku wskaźnika ROI, posiada on też swój skrót – ROS. Skrót ten pochodzi od pierwszych liter angielskich wyrazów: Return On Sales. To iloraz zysków netto i przychodów ze sprzedaży pomnożonych przez 100%. Wyraża go wzór ROS=  (zysk netto)/(przychody ze sprzedaży)  ×100%

Niższy poziom danego wskaźnika oznacza, iż żeby osiągnąć konkretny zysk, trzeba wykonać wyższą wartość sprzedaży. Z kolei wyższy poziom owego wskaźnika oznacza, że nakłady są poniesione efektywnie, a przychody wyższe. Ogólnie rzecz biorąc, można przyjąć, iż wartość owego wskaźnika definiuje poziom efektywności zakupu i sprzedaży instrumentów finansowych przez inwestora. Trzeba mieć na uwadze, iż wartość owego wskaźnika będzie różna zależnie od typu instrumentu i regionu geograficznego. W przypadku tych instrumentów, gdzie istnieje dłuższy cykl inwestycyjny wskaźnik rentowności sprzedaży powinien być wyższy, natomiast niższy powinien być tam gdzie występuje krótszy cykl. Jest to konsekwencją faktu, iż w instrumentach z dłuższym cyklem zwrotu, wysokie są koszty zamrożenia środków, a także istnieje większy stopień ryzyka, a w wartościach z krótszym cyklem występuje sposobność szybkiej sprzedaży walorów.

ROI a ROS

Wskaźnik rentowności inwestycji ROI oraz wskaźnik stopy zysku ROS – zarabiać można nie tylko na inwestowaniu, ale też na rozważnej i przemyślanej sprzedaży instrumentów finansowych.

by editors

Globalne podejście do PKB

Wrzesień 1, 2015 w Makroekonomia by editors

Unia Europejska składa się z 28 wielkich, ale i mniejszych gospodarek, 28 oddzielnych, autonomicznych rządów odpowiedzialnych za swoją politykę budżetową, tyle samo systemów bankowych mających różne struktury i mechanizmy czy wreszcie 28 w pełni odmiennych postaw przytoczonych rządów państw członkowskich i kondycji finansów publicznych owych państw. Trzeba poddać gospodarkę unijną wyczerpującej wskaźnikowej analizie jak również i zagłębić się w wyniki ekonomiczne konkretnych państw należących do Wspólnoty. Jak na jej tle wypadają inne interesujące pod względem parametrów ekonomicznych państwa na świecie? Bez wątpienia w przeanalizowaniu takich wyników mogą okazać się pomocne dane Eurostatu, raporty The Economist oraz znajomość lokalnych realiów i wpływ historii na kreowanie określonych procesów, które oddziałują współmiernie na badane gospodarki krajowe.
Zgodnie z badaniami Eurostatu, który studiował wyniki ekonomiczne strefy Euro w latach: 2011, 2013 i 2014 należałoby zwrócić uwagę na kilka tendencyjnych procesów. Zwłaszcza w strefie Euro pomimo problemów z zadłużeniem i niebywale trudną sytuacją finansową Grecji, sukcesywnie spada deficyt budżetowy jako % PKB (ang. gross domestic product, GDP) – od 6,2% w 2011 roku do 2,5 % w 2014 roku. Z niepokojącą szybkością rośnie jednak dług publiczny państw strefy Euro jak również i innych krajów UE. Na przełomie 2013 i 2014 roku Europa zaczęła wdrażać programy, które reformowały własne gospodarki, mające udoskonalić stan finansów publicznych. W Polsce jedną z takich reform była reforma emerytalna, którą społeczeństwo przyjęło negatywnie, która według ekonomistki dr Adrianny Łukaszewicz z Uniwersytetu Warszawskiego – poprawiła jednakże kondycję budżetową Polski i spowodowała wzrost procentowy naszej gospodarki o 5,6%.
Warto pamiętać w tym momencie także o krajach naftowych, które są członkami międzynarodowego kartelu tzn. OPEC-u,a także krajach bałtyckich. Te pierwsze ze względu na określony i jedyny rodzaj swojego produktu eksportowego nie posiadają deficytu budżetowego co jest nadzwyczajnym zjawiskiem we współczesnych realiach ekonomicznych. Ciekawym jest fakt, iż podobna sytuacja ma miejsce również w Europie. Kraje bałtyckie, które co prawda bardzo boleśnie przeżyły kryzys i głęboką recesję na przełomie 2007/2008 roku, dzięki stopniowej polityce budżetowej oraz reformom wprowadzanych nierzadko „żelazną ręką”, dysponują jednymi z najlepszych wyników ekonomicznych w Europie.

Globalne PKB

Wskaźnik PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP) przejawia stałe tendencje, jednak co kraj i kontynent to inna gospodarka.

Trzeba również pamiętać o krajach małych pod względem geograficznym i posiadających jedne z największych nadwyżek budżetowych na całym świecie. Totalnym rekordzistą w tej dziedzinie jest azjatyckie Makau – zależne jednak od ChRL. W państwie tym wynosi ona około 35%, w Katarze ze względu na małą populację i znaczny eksport ropy naftowej mniej więcej 11%. Porównywalny wynik osiąga Norwegia ze względu na typ panującej tam gospodarki socjalnej i model państwa dobrobytu – welfare state.
Jeden z najważniejszych procesów, dziejących się na naszych oczach, który nie uniknął również badań ekonomistów, to okres przebudzenia gospodarczego Afryki. Ów kontynent doświadczony: trudnymi latami dekolonizacji, walkami i rewolucjami plemiennymi, wojnami wewnętrznymi i niekorzystnymi wpływami globalizacji w latach 90 minionego stulecia, wychodzi obecnie na prostą. Afryka pojmowana jako całość (kontynent) rozwija się rocznie w tempie + 10% przez co coraz poważniej zachęca inwestorów z całego świata do lokowania tu swojego kapitału i businessu. W ostatnim czasie można usłyszeć, że to Pekin jest najbardziej zainteresowany ekspansją gospodarczą do Afryki, oraz że to właśnie Chiny zmonopolizują w najbliższej przyszłości rynek afrykański, który staje się coraz bardziej wymagający. Rwanda dysponuje najwyższym odsetkiem scholaryzacji w Afryce. RPA należy do bloku państw z tzw.: grupy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA), które mimo, iż przeżywają obecnie kryzys, ciągle są silnym ugrupowaniem i przeciwwagą dla konkurencyjnych bloków gospodarczych na świecie. Afryka zarabia znaczne pieniądze na ruchu turystycznym, aktywnym szczególnie na północy, a także na wydobyciu surowców w krajach takich jak RPA, Nigeria czy Kongo.
Jednak jest jeszcze druga strona medalu afrykańskiego. Po wydarzeniach Arabskiej Wiosny Ludów rozpoczętej w 2010 roku, kraje, w których obalono autorytarnych przywódców przeżyły szybkie recesje, a obroty ich gospodarek spadły do rekordowo niskiego poziomu. Poziom życia i kondycja gospodarki przekłada się na zapatrywania samych obywateli, którzy nie mając pracy i nie mogąc utrzymać siebie i swych rodzin buntują się przeciwko kolejnym rządom, będącym bardziej liberalnymi, ale i też dużo bardziej radykalnymi w odniesieniu do stanowisk panujących w społeczeństwie. Libia po interwencji zbrojnej Zachodu w 2011 roku jest dziś krajem upadłym – fail state. W Egipcie panuje wysokie bezrobocie, a także duże niezadowolenie społeczeństwa wobec nowej władzy Bractwa Muzułmańskiego. Państwa te to więc bezsprzeczne przykłady świadczace o tym, iż nierozważna polityka gospodarcza, niezaplanowane operacje zbrojne i konserwatywne – opierające się na (islamistycznym podejściu) myślenie przywódców afrykańskich może doprowadzić do upadku ekonomicznego własnego państwa.
ujrzały również światło dzienne dzięki dziennikarzom The Economist. W 2013 roku opublikowali raport pokazujący zwiększanie się nierówności między biednymi i bogatymi państwami na świecie. Eksperci przyznali wprost, iż druga fala rozwarstwienia dochodowego dzieje się znacznie szybciej niż w XIX wieku co stanowi wyjątkowo mocną tezę. Porównanie współczesnego kapitalizmu do kapitalizmu zwierzęcego sprzed 150 lat jak nazywany jest w literaturze ekonomicznej jest wyjątkowo ambitne i drobiazgowo objaśnione na łamach tygodnika. Dziennikarze zakładają,iż, nierówność spowalnia wzrost gospodarczy, jako że usuwa motywację ludzi do pracy. Ludzie poprzez tego typu stan nie identyfikują się ze sobą, co oznacza, że dochodzi do konfliktu (bogaci vs. biedni). W Stanach Zjednoczonych przez cały czas wzrasta koncentracja bogactwa u poszczególnych jednostek. Dane mówią, iż 1 % najbogatszych ludzi w USA posiada 17% PKB tego państwa, zaś aż 20% ludności ma zaledwie 53% amerykańskiego Produkt Krajowy Brutto. Przedstawieniu dysproporcji w krajach służy specjalny wskaźnik ekonomiczny – współczynnik Ginniego. Jak możemy się zorientować, najniższy tego typu wskaźnik posiadają kraje skandynawskie – ze względu na typ gospodarki dobrobytu, która jest tam realizowana. Największe rozwarstwienie występuje w krajach federalnych i dużych pod względem terytorialnym – gdzie zamieszkuje wielu miliarderów: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Indie.
Jak widać, co kraj i kontynent to inna gospodarka. UE mimo prób normalizacji rozwiązań w prawie bankowym, a także w mechanizmach finansowych w skali międzypaństwowych, jeszcze długo nie osiągnie całkowitej integracji gospodarczej. Analiza poszczególnych gospodarek pokazuje, jak wiele czynników decyduje o jej sile lub ułomności. Stany Zjednoczone pomimo ogromnie znaczącej pozycji: strategicznej, politycznej i gospodarczej nieprzerwanie słabnie i przegrywa z Chinami już w kilku aspektach ekonomicznych. Japonia i realizowana przez premiera Abe polityka abenomiki, nie osiągnęła sukcesu i kraj ten od lat 90 trwa nieprzerwanie w dużej recesji gospodarczej. W Afryce i na Bliskim Wschodzie, społeczeństwo międzynarodowe zmuszone jest zmierzyć się z problemem Państwa Islamskiego (ISIS), bezładną polityką pomocy ofiarom głodu, chorób i źle zarządzanymi akcjami humanitarnymi czy najbardziej współczesnymi – uchodźcami, którzy płynąc do Europy z Afryki północnej giną w wodach Morza Śródziemnego. Problem jest warty analiz i szerokiej dyskusji. Ale czy świat pójdzie w dobrym kierunku?

by editors

Spread

Sierpień 10, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

Spread jest jednym z najczęściej spotykanych parametrów ekonomicznych. Z jego istnieniem można się spotkać np. w kantorach, ale również w dużych transakcjach rozliczeniowych między strategicznymi partnerami. Spread jest zupełnie naturalnym zjawiskiem finansowym, ale ma on ścisłe koneksje z pojęciami podaży i popytu, bez których ciężko wyobrazić sobie aktualną gospodarkę wolnorynkową. Albowiem spread to różnica między kursem (wartością) sprzedaży a kursem (wartością) kupna aktywów (np. walut, papierów wartościowych, towarów).
Jego wartość to zazwyczaj kilka procent. Biorąc pod uwagę np. stan aktywów finansowych banków komercyjnych, które prowadzą swoją działalność na terenie Polski, amplituda wahań spreadu to w przybliżeniu 5,7 %; pomiędzy 7,46 % ING Banku Śląskiego oraz 1,77 % Citi Banku Handlowego. Podczas udzielania kredytu w obcej walucie bank przelicza kredyt po kursie kupna (niższym) waluty kredytu, tymczasem przy spłacie bierze pod uwagę dzienny kurs sprzedaży (wyższy) tej waluty. W przypadku gdy spread równy jest 0, jest to równoznaczne z tym, że mamy do czynienia z tzw: transakcją bezkosztową.
Różnica między kwotą sprzedaży, a kwotą kupna aktywów to dodatkowy zysk dla banku, np. w przypadku udzielonych przez bank kredytów walutowych. Różnice kursowe wpływają bezpośrednio na wysokość odsetek, które musi zapłacić kredytobiorca. Wynika z tego bardzo prosta zależność, której skutki dla takiego kredytobiorcy mogą być pozytywne lub negatywne. Jeśli spread walutowy wzrasta, pożyczkobiorca musi spłacać więcej kredytu, z kolei gdy jego wartość stopniowo spada, koszt zobowiązania obniża się. Z takim oto problemem byli zmuszeni się zmierzyć niedawno np. polscy kredytobiorcy franków szwajcarskich, których wartość ogromnie poszła w górę, a wraz z nią wartość spreadowa.
Warto pamiętać także o zależnościach powiązanych z kredytami hipotetycznymi, albowiem decydując się na ich wzięcie, banki rzadko informują swoich klientów o pewnych ich cechach charakterystycznych. W walucie obcej, różnice kursowe śledzone przez inwestorów w internetowych serwisach informacyjnych to jedne z zasadniczych źródeł dochodu banku. Kredyt hipoteczny, który chcemy wziąć np. w Euro, wypłaca się po kursie kupna czyli tym niższym, ale spłaca się go zgodnie z kursem sprzedaży czyli wyższym. Ten proces powoduje taką oto zależność i związane z nią smutne doświadczenie, iż nieświadomi swojej decyzji kredytobiorcy w sytuacji zmiany kursu danej waluty na rynku międzynarodowym muszą spłacać wyższą kwotę kredytu, co w przypadku pokaźnych kwot pieniężnych skutkuje ogromną sumą, jaką bank dzięki nam zyskuje.

Spread walutowy

Dzięki internetowi jesteśmy w stanie bardzo szybko sprawdzić oraz porównać wartość spreadu, która wpływa na koszt transakcji.

Swoistym lekarstwem na zmienny spread są liczne kantory internetowe, w których można nieco zaoszczędzić. Są to serwisy bazujące na stale aktualizowanych kursach walut forex dostarczanych od rzetelnych dystrybutor danych transakcyjnych – macronomy.eu. Internet pozwala w łatwy sposób porównywać wartość spreadu w tych serwisach na podstawie porównania ceny waluty. Na uwagę zasługuje Walutomat.pl umożliwiający bezpośrednią wymianę pomiędzy użytkownikami. Za pośrednictwo, dostarczanie aktualnych notowań walut i bezpłatne przelewy do wielu banków Walutomat pobiera prowizję od wartości zrealizowanego zlecenia w wysokości 0,2% – o czym oficjalnie powiadamia na swojej stronie. Takiej informacji nie znajdziemy na każdej witrynie kantoru internetowego.
Polecamy też stronę http://spred.pl/ – warto tu zajrzeć zanim zaciągniemy kredyt hipoteczny w walucie obcej

by editors

EURIBOR

Lipiec 16, 2015 w Bez kategorii by editors

EURIBOR (ang. Euro Interbank Offer Rate) – to jeden z najczęściej obserowanych przez inwestorów, europejskich wskaźników makroekonomicznych. Oddziałuje on bezpośrednio na koniunkturę rynkową w strefie euro oraz w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej i niebagatelnie przyczynia się do konkretnej oceny analizy ryzyka inwestycyjnego dla wielu podmiotów gospodarczych. EURIBOR nie jest stawką transakcyjną, EURIBOR jest po prostu stopą procentową kredytów na rynku europejskim (średnią z ofert prawie sześćdziesięciu banków tzw. Panel Banks), która jest ustalana o godzinie 11:00 we wszystkie dni robocze przez Europejską Federację Bankową z siedzibą w Brukseli. Od 2014 roku wartość wskaźnika EURIBOR jest podawana do publicznej wiadomości po upływie 24 godzin od wyliczenia. Analogiczne funkcje spełniają LIBOR oraz WIBOR, jednak ich wpływ na rynek jest znacząco inny.
Ciekawym jest fakt, iż od 2013 roku liczba stawek została zmniejszona z piętnastu do ośmiu. Obecnie stawki EURIBOR są wyznaczane dla pożyczek w formie: krótkoterminowej na okres jednego lub dwóch tygodni, optymalnej – od 1 do 9 miesięcy, jak również długoterminowej – na dokładnie jeden rok. Trzeba również wspomnieć o istnieniu referencyjnej stopy jednodniowej dla transakcji typu O/N, po której banki dokonują wzajemnych operacji depozytowych. Jest to tzw. EONIA (ang. Euro OverNight Index Average).
Osobami ponoszacymi odpowiedzialność za wartość kalkulacji stawki oprocentowania są członkowie różnych stowarzyszeń bankowych z krajów członkowskich strefy euro co wskazuje na to, iż to właśnie państwa należące do tego ugrupowania, przewodzą w tym aspekcie polityki monetarnej i mają na nią wpływ przez swoje skoordynowane poczynania bezpośrednio.
Powinno się pamiętać, iż członkowie wymienionych stowarzyszeń są w swej działalności ograniczeni przez tak zwany: Komitet Sterujący, sprawdzający prawdziwość i prawidłowość dokonanych działań. Komitet składa się z doświadczonych ekspertów z zakresu operacji na rynkach finansowych, którzy pełnią funkcję kontrolną.

Europejski Bank Centralny

EURIBOR – jeden z ważniejszych wskaźników dla gospodarki UE wpływa na Europejski Bank Centralny z siedzibą we Frankfurcie nad Menem.

EURIBOR jest kluczowym parametrem rynkowym. Jego rola jest tak ważna nie tylko dlatego, że opiera się na wartości ogromnej liczby transakcji depozytowych. Jego ważność zwiększa także fakt iż na wartości tego wskaźnika i amplitudzie jego wahań jest oparte oprocentowanie wielu kredytów i depozytów w walucie euro – kontrolowanej przez Europejski Bank Centralny z siedzibą we Franfurcie nad Menem. Stanowi więc to swego rodzaju korelację z ogólnoeuropejskim systemem banków komercyjnych, których działalność i procesy zarządzania swoim kapitałem mają bezpośredni wpływ na kondycję finansową Europejczyków – m.in. Polaków. Uzasadniony jest więc fakt, iż, Polacy ale także i inne nacje spłacające kredyt lub zainteresowane jego wzięciem, śledzą kondycję i politykę gospodarczą Unii Europejskiej, jak również i wskaźniki pokroju EURIBOR, którego wahania mogą wywołać skuteczny wpływ na ich decyzję kredytową, mającą często swoje konsekwencje w odległej przyszłości w przypadku pożyczek hipotecznych. Ważnym elementem, a właściwie czynnikiem, który ukazuje rangę EURIBORU jest także fakt, że stanowi on w szczególności wartość referencyjną dla wielu transakcji pochodnych.

by editors

Trading Platforms

Czerwiec 22, 2015 w Forex, Giełda by editors

Platformy transakcyjne (ang. Trading Platforms) to internetowe narzędzia wykorzystywane w celach zarobkowych. Oprogramowanie to jest miejscem handlu, pertraktacji oraz inwestycji. Można je wykorzystać w celu nabycia bądź sprzedaży wielorakich narzędzi finansowych takich jak akcji, obligacji lub walut, ale też artykułów a także materiałów. Historia platform transakcyjnych sięga lat 70-tych XX wieku, kiedy to zasadnicza część transakcji przeprowadzana była przez Internet. Pierwsze platformy transakcyjne nie zawsze umożliwiały jednak dokonywanie transakcji bezpośrednio, tzn. natychmiast, co jest przeciwieństwem ich obecnego zastosowania.
Platformy transakcyjne składają się z dwóch komponentów: pierwszy przeznaczony jest dla brokerów, a drugi do ich klientów, gdzie mogą oni kontrolować, monitorować, zarządzać swoimi kontami. Są to bezpieczne narzędzia, a bezpieczeństwo to gwarantują hasła oraz tokeny, które są w nich stosowane.
Software platform transakcyjnych zapewnia ich użytkownikom wiele odmiennych narzędzi, np.: podpowiedzi, alerty, powiadomienia i analizy na podstawie pobieranych z zewnątrz informacji makroekonomicznych –  kursów par walut online, kalendarium itp. Część z platform udostępniana jest w kilku wersjach językowych. Na przykład cTrader dysponuje aż 15. Istnieją ponadto mobilne wersje platform transakcyjnych (Android, iOS, Windows Mobile), które stanowią dodatkowe zalety ich stosowania.

 Trading Platforms

Wybór platformy transakcyjnej zależy od indywidualnych upodobań inwestora. Jej koszt nie powinien wpływać na decyzję. Najpopularniejszą oraz bezpłatnie udostępnianą jest MT4 oraz MT5 Trading Platforms MetaQuotes Software Corporation

Najpopularniejsze platformy transakcyjne to: MT4, MT5, cTrader, a także ProTrader. Ich producentami są odpowiednio: MetaQuotes Software Corporation (MT4 i MT5), Spotware i PFSoft. Z platformy ProTrader korzystają m.in. ING, Alior. Platformy MT4 używają z kolei m.in. Citibank FX, FOREX.com czy Lmax. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych platform transakcyjnych w Polsce jest Easy Forex.
Część platform transakcyjnych jest dostępna w formie narzędzi bezpłatnych. Istnieje również dużo platform płatnych, jednakże domy maklerskie zazwyczaj oferują na nie zniżki, żeby skusić swoich ewentualnych klientów. Zniżki te mogą przybierać postać obniżonego spread, zerowej prowizji, mogą to też być rabaty kwotowe, jednak najczęściej jest to wirtualna kwota dla inwestora jako zachęta do wypróbowania platformy.
Jest jeszcze sporo autorskich platform. Niektórzy z brokerów inwestują w narzędzia dla swych klientów z sektora B2B (ang. business to business). Udostępnia się je innym pod nazwą White Label. To tzw. produkty sprzedawane pod marką dystrybutora. Ów podmiot odkupuje produkty od producenta, a następnie przemianowuje tak by wyglądały na jego własne. Przykładem tego jest platforma Saxo oferowana przez Bank Saxo.

by editors

Indeks sprzedaży hurtowej

Maj 15, 2015 w Makroekonomia by editors

Indeks sprzedaży hurtowej (ang. Wholesale Report) jest wydawany raz w miesiącu i przyjmuje formę kwestionariusza, w którym uczestniczy 4 500 hurtowników działających na terytorium Stanów Zjednoczonych. Większa część ankietowanych firm zobligowana jest większość sprzedaży kierować do pośredników, którzy są sprzedawcami detalicznymi.

W zestawieniu występują informacje o poziomie sprzedaży hurtowej jak też i zapasów. Co więcej, pojawia się również wskaźnik wspomnianych zapasów gotowych do sprzedaży (ang. Inventory Sales, IS). Indeks sprzedaży hurtowej jest prezentowany 6 tygodni od końca miesiąca, którego dotyczy i jednocześnie zawiera poprawki do poprzednich dwóch zestawień. Sprzedaż i zapasy są wyrażane wartościowo.

Wskaźnik zapasów do sprzedaży (ang. Inventory Sales, IS), pojawiający się w raporcie sprzedaży hurtowej, dobrze wskazuje na wszelkie braki równowagi między popytem oraz podażą w gospodarce. Malejąca wartość wskaźnika zapasów do sprzedaży może przykładowo pochodzić ze zbyt wysokiego poziomu popytu w stosunku do produkcji. Wskaźnik nie uzyska swojej najwyższej wartości w czasie kiedy poziom zapasów będzie najwyższy, co najczęściej następuje w samym środku recesji.

A elderly couple outside a closing down store...epa01616869 A elderly couple outside a closing down store in London, Britain, 28 January, 2009. World economic growth is set to fall to just 0.5 percent this year, its lowest rate since World War II, warned the International Monetary Fund (IMF), 28 January. In October, the IMF had predicted world output would increase by 2.2% in 2009. It now projects the UK, which recently entered recession, will see its economy shrink by 2.8 percent next year, the worst contraction among advanced nations.  EPA/ANDY RAIN

Pełne magazyny podczas recesji są zjawiskiem które wykazuje wskaźnik zapasów do sprzedaży. Wprawny inwestor zrobi z takiej złej wiadomości optymistyczna strategię do działań inwestycyjnych.

 

Wskaźnik zapasów do sprzedaży jak również cały raport na podstawie którego pojawia się w kalendarium Indeks sprzedaży hurtowej nie wywoła znaczących ruchów na rynkach, do czasu, gdy nie pojawią się alarmujące transformacje odnośnie prognoz z wcześniejszych miesięcy. Pomimo niewielkiego wpływu na rynek raport będzie użyteczny przy prognozowaniu PKB oraz w połączeniu z innymi informacjami podczas analizy konkretnych sektorów.

by editors

Raport na temat zapasów i zamówień w przemyśle

Maj 4, 2015 w Makroekonomia by editors

Raport na temat zapasów i zamówień w przemyśle (ang. Factory Orders Report)  wykorzystuje z jednej strony wydawane tydzień wcześniej informacje o zleceniach dóbr trwałych, a z drugiej strony wyłaniają się w nim nowe informacje dotyczące dóbr nietrwałego użytku takich jak np.: ubranie czy żywność.

Zamówienia i zapasy w przemyśle

Cennymi zasobami dla firm z sektora przemysłowego są zamówienia będące w trakcie realizacji oraz nagromadzone zapasy. Bardzo istotne jest zachowanie równowagi pomiędzy tymi czynnikami.

Indeks ma na celu odbijać sytuacje pełnego sektora produkcyjnego gospodarki, przedstawiając dane m.in. o nowych zleceniach, zapasach i niewypełnionych zamówieniach. Informacje w podsumowaniu ukazywane są zarówno w cenach bieżących jak także w postaci zmiany procentowej miesiąc do miesiąca (m/m) lub rok do roku (r/r).

Z punktu widzenia uczestników rynków finansowych publikacja na temat zapasów i zamówień nie ma kluczowego znaczenia, głównie dlatego, że blisko jedna druga treści ukazujących się w sprawozdaniu jest już tydzień wcześniej znana. Jakkolwiek, dane na temat poziomu zapasów i zamówień przemysłowych okazują się przydatne przy prognozowaniu przyszłych poziomów produkcji przemysłowej.

Badanie poziomu zapasów i produkcji przemysłowej w cenach aktualnych sprawia, że ani inflacja, ani zmiany cen realnych nie są uwzględniane. Na przykład spadek cen benzyny będzie dla przedsiębiorstw posiadających benzynę w zapasach oznaczać bezpośredni spadek wartości zapasów w raporcie o zamówieniach i zapasach w przemyśle.

by editors

Kalendarium Makro

Kwiecień 8, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

Kalendarium makroekonomiczne, potocznie zwane kalendarium, kalendarium makro lub kalendarzem ekonomicznym, to jeden z instrumentów wykorzystywanych przez finansistów. Naczelnym powodem korzystania z kalendarza ekonomicznego jest śledzenie aktualności rynkowych na świecie. Przy użyciu kalendarium makro inwestorzy mogą analizować zajścia ekonomiczne odbywające się na rynku Forex (ang. Foreign Exchange Market) jak również zaznajomić się z raportami dotyczącymi kwestii gospodarczych. Inwestorzy mogą badać pojedyncze wskaźniki makroekonomiczne, w tym te wskazujące o niestabilności gospodarki, i śledzić ustalenia na temat polityki monetarnej, i według nich przewidywać zmiany w gospodarce, co natomiast może przyczyniać się do podejmowania rozsądnych decyzji inwestycyjnych, których przejawem są pozycje kupna lub sprzedaży (ang. Long lub Short) na platformach transakcyjnych.

Informacje tyczące się wskaźników makroekonomicznych mogą być wydawane przez rządy, instytucje międzynarodowe lub prywatne firmy badawcze. Inwestorzy śledzą m.in. zmiany dotyczące stóp oprocentowania (ang. Interest Rates), inflacji (ang. Inflation), produktu krajowego brutto PKB (ang. GDP, Gross Domestic Product), indeksu cen dóbr konsumpcyjnych (ang. CPI, Consumer Price Index), indeksu managerów zakupów (ang. PMI, Purchasing Managers’ Index), a także indeksu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (ang. NFP, Non-farm Payrolls).

Wskaźniki makroekonomiczne pomocne są w określeniu stabilności sytuacji na danym rynku. Przeważnie w kalendarzu ekonomicznym przyjmuje się trzy-stopniową skalę wagi publikowanego indeksu, w której początkowy etap określa, że konkretne zajście nie wpłynie pokaźnie na rynek, drugi poziom jest równoznaczny z tym, iż zajście wpłynie na rynek w stopniu umiarkowanym, z kolei poziom trzeci określa zdarzenie, które znacząco wpłynie na rynek i to dokładnie tego typu zajścia są tematem dokładnej uwagi finansistów. Do poziomu pierwszego wlicza się m.in.: portfel funduszy zagranicznych (ang. Foreign Portfolio Investments). Do etapu drugiego: indeks managerów zakupów (PMI), sprzedaż detaliczną (ang. Retail Sales) a także produkcję przemysłową (ang. Industrial Production). Do poziomu trzeciego wlicza się: ogłoszenia dotyczące polityki monetarnej (ang. Monetary Policy Announcements), indeks cen dóbr konsumpcyjnych (CPI), a ponadto raport z rynku pracy (ang. Employment Report).

Kalendarium makro

Rzetelne i aktualne informacje w kalendarium makroekonomicznym dostępnym zawsze i wszędzie – to podstawowy element strategii sukcesu dla inwestora.

 

Analizując poziomy wagi wskaźnika na gospodarki powinno się ponadto napomknąć o dwóch sprawach. Należy pomnieć, że te same indeksy makroekonomiczne tyczące się dwóch różnych państw będą pełniły różne role dla gospodarki, na co wpływ mają dwa elementy: rozmiar kraju a także funkcja, którą konkretny kraj odgrywa w globalnej gospodarce.

Następna kwestia dotyczy oznakowania wagi indeksu wykorzystywanej w kalendariach. Poziom pierwszy oznaczony jest przeważnie kolorem granatowym, poziom drugi kolorem zielonym, a poziom najwyższy kolorem czerwonym. Oznakowanie pochodzi od klasyfikacji oznaczeń poziomów DEFCON. Stosuje się także oznaczenie liczbowe lub blokowe a także połączenie tych dwóch odmian.

Władze krajów dbają o stabilność oraz postęp gospodarczy państwa określając politykę monetarną, w ramach której mogą np. zmniejszyć lub podnieść stopy procentowe. Spotkania tyczące się spraw powiązanych z polityką monetarną rozgrywają się kilka razy do roku a biorą w nich udział banki centralne a także władze monetarne. W kalendarium ekonomicznym zamieszczane są dokładnie informacje z takich spotkań, a dokonują tego wyłącznie wymienione wyżej banki centralne oraz władze monetarne poszczególnych krajów.

Ze względu na to, iż zdarzenia określane w kalendariach makro wywodzą się z całego świata, a zatem i z wielu stref czasowych wychodzą one chronologicznie. Informacje zawarte są w formie tabeli, w której można przeanalizować dany dzień, tydzień albo miesiąc.

Powinno się również mieć na uwadze, że indexy pojawiają się podług określonej częstotliwości, która zależy od kraju oraz rejonu. I tak pewne wydarzenia pojawiają się co tydzień, inne co miesiąc, a z kolei inne co kwartał. Najwięcej wydarzeń pojawia się jednakże w odstępie miesięcznym oznaczanym „(m/m)”.

by editors

Wskaźniki makro – rozbieżności

Marzec 20, 2015 w Forex, Makroekonomia by editors

W każdej sekundzie wielu ekonomistów, inwestorów i analityków sprawdza wyniki różnych analiz, których wyniki nazywane wskaźnikami, wypełniają kalendarium makroekonomiczne. Indeksy PMI dla przemysłu (ang. Purchasing Managers Index) i usług (ang. Services PMI), dynamika PKB (ang. Gross Domestic Product, GDP), przeciętny wzrost cen na rynku nieruchomości (ang. Home Price Index, HPI), inflacja CPI (ang. Consumer Price Index) i PPI (ang. Producer Price Index), stopa bezrobocia (ang. Unemployment Rate), typowe wynagrodzenie (ang. Nonfarm Payrolls lub Average Hourly Earnings) i wiele innych. Wywołują wielkie emocje, zwłaszcza jeżeli dotyczą najważniejszych państw i regionów, takich jak Chiny, Indie, Niemcy, Strefa Euro, USA jak i też Wielka Brytania.

Z indeksami makroekonomicznymi wiąże się niemało problemów i mitów, ale najważniejszym jest niedokładność. Nie występuje „prawdziwy” lub „rzeczywisty” PKB czy inflacja, które wystarczy zmierzyć. W czasie liczenia kreuje się ich definicję – uzależnioną od szkoły ekonomicznej, jaką urząd statystyczny wyznaje czy od zadań, jakie chce uzyskać.

Wartości wskaźników

Zestawienie wskaźników: Czy rozbieżności w odczytach jak i w danych historycznych pojawiające się w kalendariach w znaczący sposób wpływają na ocenę rynku?

Na modyfikację wartości wskaźników wpływają nie jedynie manipulacje ale też ich oficjalne rewizje. Wskaźniki są bardzo często rewidowane. Często mają miejsce takie przypadki – np.: majowe saldo rachunku bieżącego (ang. Current Account Balance) mogło zostać skorygowane z 500 mln euro do 600 mln euro. Oprócz tego: w kwietniu danego roku indeks podpisanych umów kupna domów m/m (ang. Pending Home Sales MoM) wzrósł o 7 proc. jednak dowiedzieliśmy się o tym pod koniec czerwca – miesiąc wcześniej podano natomiast wartość nieznacznie inną – 7,4%. Zamówienia na dobra trwałego użytku m/m (ang. Durable Goods Orders MoM) w tym samym czasie wzrosły np. o 6,4 proc., ale początkowo podano, że o 5,2 proc. Takich przykładów można podać wiele, głównie przy bilansach handlu zagranicznego (ang. Foreign Trade Balance lub Trade Balance). Jest to zdarzenie o tyle ciekawe, że każda publikacja o wysokiej wadze i tak oddziałuje na rynek, niezależnie czy jest słuszne. Zdarza się, że są to znaczne działania kluczowe będącą odezwem na dany indeks, np. duże ruchy na parach walutowych.

Najwięcej kontrowersji wywołuje wskaźnik PKB. Nie uwzględnia on czarnego rynku i wszelkich odmian prosumpcji oraz produkcji ustalanej jedynie na własne potrzeby. Ponadto może być manipulowany jego wzrost poprzez wydatki rządowe. Co roku słyszymy w mediach, że rzeczywisty PKB mógłby być pod koniec roku o X proc. wyższy, ale nie będzie, bo zmniejszono wydatki budżetowe. Nie oznacza to aczkolwiekzakresu czy racjonalności tych wydatków.

Jednym z wielu przykładów spekulacji wskaźnikami jest stopa bezrobocia. W Stanach Zjednoczonych zwykle zamieszcza się jako oficjalną U-3, która nie uwzględnia osób które nie szukają pracy albo pracują na pół etatu. Gdyby wliczyć te grupy, okazałoby się, że w ostatnich latach bezrobocie wynosi dwa razy więcej, czyli około 14%. We wszystkich gospodarkach pokazuje się jeszcze jeden problematyczny komponent tego wskaźnika – szara strefa. Jej obecność powoduje rynek, który nie jest im w stanie zagwarantować w pełni legalnej pracy wszystkim obywatelom. Z drugiej strony – jakąś pracę ci ludzie posiadają, bywa że dobrze płatną. Jak tedy ich traktować: jako ubogich, pokrzywdzonych, potrzebujących lub też zaradnych spekulantów?

Inflacja może być zjawiskiem precyzyjnie monetarnym – wzrost podaży pieniądza, skutkuje spadkiem jego wartości. Mnogość instytutów badawczych – przystępuje do tematu od strony cen, a zatem stara się wyznaczać ich średni rozwój. Tymczasem wskaźnikami inflacji można w różny sposób manipulować. To, że np. w danym roku wyniosła 3 proc. r/r nie oznacza wszakże, że sok, który w grudniu poprzedniego roku nabywaliśmy po 3,00 zł, rok później kosztuje dokładnie 3,15 zł. Średni wzrost tyczy się dobranego w określony sposób koszyka dóbr.

Zawartość omawianego koszyka agendy statystyczne mogą modyfikować według swojego uznania, powołując się na niestały typ konsumpcji oraz wszelkiego rodzaju inne przemiany sytuacji gospodarczej. Na przykład Walter J. Williams wskazuje że w USA przyjęto w latach 90-tych, że przy za wysokim podwyższeniu cen danego produktu nabywca będzie kupował ersatz, tańszy substytut, zamiennik. Przyjęcie tej metodyki umożliwiło podawanie niższych wartości inflacji w zestawieniu z używanymi w latach 70-tych, które współcześnie wskazywałyby na nawet 10 procentowy CPI.
Z kolei nadmierna podaż pieniądza, czasem wywoływana jak ta, którą do października 2014 FOMC powodował programem QE3, też nie zawsze musi od razu ujawniać się w cenach produktowych. Może aczkolwiek pokazywać się na rynkach kapitałowych czyli np. nieruchomości czy akcji.

Klasyczna charakterystyka inflacji – kładąca nacisk na zwiększenie podaży pieniądza – wydaje się być o wiele bardziej dokładna a także uczciwa od tej, która jest współcześnie używana. Współczesna zezwala na spekulacyjne techniki dobierania koszyków przez instytuty statystyczne, ale również robi z inflacji zjawisko konieczne w gospodarce. Przeważnie implikuje to przeświadczenie, że podniesienie cen wynika z tego, że firmy życzą sobie więcej za towary i usługi.

Wskazniki makro - kontrowersje

Wskaźniki makroekonomiczne są bardzo precyzyjnie wyliczane, jednak czy podstawa ich obliczeń jest rzetelna?

Są wskaźniki, które opierają się w przeważającej mierze na zgłębianiu nastrojów i opinii kohort społecznych. Indeksy takie jak CCI mierzą zatem „zaufanie” konsumentów lub przedsiębiorców, ich plany i przewidywania oraz subiektywną ocenę sytuacji. Subiektywna ocena może więcej powiedzieć o tym, jakim sposobem np. populacja ocenia strategię gospodarczą władz, lecz równocześnie niezobowiązujące obietnice tego, iż w przyszłości posiada się np. cel „kupić więcej” – nic nie oznaczają. Podobnie trudne może być dla respondenta wybranie jednej z trzech odpowiedzi (typu „jest lepiej”, „jest tak samo”, „jest gorzej”). Indeks Instytutu Michigan opiera się np. na pytaniach w rodzaju „Jakie są warunki prowadzenia działalności gospodarczej?” lub „Jak oceniasz perspektywę nowych miejsc pracy?” Pytania te wymagają wszechstronnej znajomości w dziedzinie nieosiągalnej dla przeciętnego odbiorcy.

Należy jeszcze wspomnieć że skomplikowane dla inwestorów może być równoczesne występowanie odczytów obustronnie przeciwstawnych. Przykładowo spadek PKB przy podwyższeniu produkcji przemysłowej (ang. Industrial Production, Industrial Output), wyższa sprzedaż detaliczna (ang. Retail Sales) przy wyższym bezrobociu (ang. Unemployment Rate, Unemployment) ect.
Gracz rynkowy dzięki obowiązującym wiadomościom i notowaniom wywodzącym się z zaufanego portalu informacyjnego, nawet na podstawie sprzecznych ze sobą sygnałów jest w stanie ocenić, w jakim kierunku zmierza system gospodarczy a co za tym idzie czy warto zbyć waluty lub towary, zainwestować w inną parę walutową, instrumenty pochodne lub pozbywać się posiadanych akcji lub opcji.

by editors

Unemployment Rate

Marzec 4, 2015 w Makroekonomia by editors

Stopa bezrobocia (ang. Unemployment Rate) to zależność liczby osób pozostających bez zatrudnienia do populacji aktywnej zawodowo. Metodologia wyliczeń może odstawać w zależności od ustalonej definicji osoby bezrobotnej. Najczęściej stosuje się łatwą do wykorzystania taktykę opartą na hipotezie, że jako bezrobotną można określić osobę prężnie poszukującą zatrudnienia.

Unemployment Rate

W USA występuje 6 odmian stopy bezrobocia które uwzględniają różnego rodzaju kategorie osób bez stałego zatrudnienia. Oficjalną jest U3 – obecnie uznana za zbyt archaiczną i nieelastyczną a zarazem ograniczającą się do tradycyjnych zasad pozyskiwania dochodu.

Unemployment Rate jest indeksem z niewielkim opóźnieniem odzwierciedlającym sytuację gospodarczą. Generalnie wpływ rozpowszechniania Unemployment Rate na sytuację na rynkach finansowych jest nieznaczny. Mniejszy poziom bezrobocia jest jednym z kryteriów dynamicznego postępu gospodarczego w dłuższej perspektywie. Dlatego należy przystępować z pewną dozą ostrożności nawet do dobrych danych prezentowanych w kalendarium jeśli nie zostaną zatwierdzone w dłuższym terminie przez spadające bezrobocie. Rosnący poziom indeksu stopa bezrobocia konstytuuje słabnącą kondycję gospodarczą.
Stopa bezrobocia, wraz z innymi danymi dotyczącymi wzrostu gospodarczego (PKB, CPI, PPI itp.) jest jedną z najistotniejszych zmiennych ekonomicznych, które przedstawiają aktualny stan danej gospodarki, a z tego powodu w dokładny sposób mogą wpływać na kształtowanie się cen instrumentów finansowych. Publikacja danych makroekonomicznych dotyczących wskaźników stopy bezrobocia w danej gospodarce w większej części przypadków powoduje pokaźne przemiany w kształtowaniu się kursów walut, instrumentów rynku kapitałowego oraz pieniężnego. Innymi słowy zawirowania na rynkach giełdowych oraz pozagiełdowych (ang. Over The Counter, OTC) takich jak Forex, CFD, walut, futures, indeksów giełdowych, surowców, forwardów, swapów itp. Ustalając aktualną wysokość stóp procentowych, banki centralne skrupulatnie rozpatrują zmiany oraz tendencje na rynku pracy, dokonując poluzowania lub zaostrzenia polityki monetarnej.

Publikacja informacji tyczących się Unemployment Rate zwraca uwagę inwestorów na całym świecie, dzięki systemowi alertów SMS`owych i powiadomień typu push na parę minut przed i po odczycie danych, można spodziewać się zasadniczego wzrostu aktywności na rynkach finansowych.